Oławska żyje czy nie

opublikowane: 21 maj 2011, 10:34 przez eMSA Inicjatywa Edukacyjna   [ zaktualizowane 15 kwi 2013, 17:45 ]
Nie mówi się o niej wiele, tzn. że albo niewiele znaczy, albo według opinii publicznej funkcjonuje poprawnie. I jedno i drugie jest prawdą. Oławska to ulica wyłącznie tranzytowa - kulturalnie i społecznie martwa, estetycznie - fatalna, ruchowo - aktywna. Czy nas to satysfakcjonuje? Nas - eMSA - nie, ale niektórych na tyle tak, że nie postulują jej poprawy. Fontanna, zimowe drzewko, memoriał Chopina, znikoma liczba ławek (jeden z głównych deptaków Wrocławia...), brak działalności kulturalnej, brak aktywizacji społecznej, niezauważalna i niedoceniana rola ulotkarzy - oto tylko niektóre problemy Oławskiej. Niedawno weszli na jej zachodni kraniec młodzi muzykanci uliczni - czy to oznacza, że Oławska jest potencjalną przestrzenią zarobkowania? A jaka jest narracja Oławskiej? Wydaje się, że żadna, nie steruje nią nikt - może i dobrze, bo nie ma nic gorszego, niż sztucznie narzucana narracja, jak to ma miejsce np. w przypadku Szewskiej, Włodkowica, Św. Antoniego lub Świdnickiej. Jednak sprawdziliśmy to - narracja Oławskiej jawi się jako całkowicie samorzutna. Dlaczego? Mamy pewne wnioski, ale to już odrębne refleksje. Tutaj znajdziecie publikację na ten temat i częściowe wyniki badań. Poniżej - lektura do poduszki: wszystkie szyldy spisane z parterów Oławskiej. Pisownia wersalikami - zachowana. Ulica jawi się jako zdrowotno-kosmetyczna:)