citying. like it!

left: photo No 1 - Bologna, Italy (Anna Rumińska)

CITYING. Like It!

I want to promote CITYING - sitting in city / city sitting - whatever you call it but it's a word-puzzle.
More English text - see below.

CITYING to obsiadanie. To filozofia siedzenia w mieście, gdzie się da i gdzie jest dobrze. To oswajanie miasta poprzez jego obsiadanie. CITYING to także idea projektowania architektury w ten sposób, aby budynki zawierały "w sobie" miejsca do siedzenia, aby kubaturowa inwestycja budowlana (potocznie mówiąc „budowanie nowego budynku”) zawierała w sobie określony zakres siedzisk miejskich, ogólnodostępnych, aby zagospodarowanie terenu i aranżacja w meble miejskie po zakończeniu tej budowy nie musiały być uzależnione od funduszy z odrębnej puli. Idea CITYING polega nie tylko na wykorzystaniu wszelkich „wypustek” do siedzenia”, ale także na tym, że nowe budynki zaopatruje się w nowe siedziska publiczne.

CITYING to schemat propagujący siedzenie nieformalne i architekturę wyposażoną w parapety, murki, odsadzki, schody do siedzenia. W. Whyte nazwał je ‘zintegrowanymi’, J.Gehl włączył w ‘edge effect’, Ch. Alexander w miejskie obserwacje, E. Hall w systemy do-społeczne, a J. Jacobs po prostu praktykowała na ganku swego domu przy Albany Avenue.

Przestrzeń publiczna, rozumiana jako to, co "między budynkami", to miejsce budowania sieci relacji społecznych, której psychologicznym wymiarem jest tzw. kapitał społeczny. Architekci mają swój ważki udział w tym procesie i dziele: poprzez odpowiednią konfigurację przyziemia/parterów, fasad, stref wejściowych i otoczenia (w tym nawierzchni) mogą tworzyć miejsca do siedzenia bez konieczności późniejszych inwestycji, przede wszystkim montażu dodatkowych siedzisk, mebli miejskich, których lokalizacja musi być potem generowana przez właściciela lub zarządcę terenu - najczęściej prywatnych przedsiębiorców lub jednostki gminne, ale nie przez architekta, który w tym drugim etapie pełni już tylko rolę projektanta, w mniejszym zaś stopniu stratega.

Innym słowem, jeśli architekt nie zaprojektuje publicznych miejsc do siedzenia w ramach projektu budowlanego (tym samym jeśli nie obroni tego projektu przed Inwestorem, swoim klientem), to trzeba będzie później na nie wydać dodatkowe pieniądze - jeśli oczywiście ktoś zechce to zrobić uznając to za ważne. Niejedna gmina boryka się obecnie z problemem braku funduszy na zagospodarowanie tzw. otwartej przestrzeni publicznej. Jednocześnie obudowa tej przestrzeni - najczęściej placów lub deptaków - jest pełna najnowszych realizacji architektonicznych, pozbawionych jednak siedzisk zewnętrznych wkomponowanych w kubaturę architektoniczną. Nie jest sztuką umieścić w projekcie ławy. Sztuką jest wkomponować je w architekturę tak, aby nie były ławami, lecz stały się miejscami nieformalnego odsiadywania - miejscami w formule CITYING. Najzwyklejszy parapet może okazać się zaczątkiem dobrego miejsca w przestrzeni publicznej, tym bardziej, jeśli ma słoneczną wystawę. Ktoś może spytać "ale po co? inwestor nie chce, by jego budynek był obsiadany, tym bardziej przez bezdomnych lub bezrobotnych" - otóż to! To jest właśnie zmiana kulturowa, której doświadczamy współcześnie. Inwestorzy prywatni, mimo, że bogacą się często z udziałem społeczeństwa, nie reprezentują postawy dziękczynnej - jak w renesansowej Florencji (patrz poniżej). Skutkiem tego fasady architektury nie zachęcają do oglądania witryn, tym bardziej do ich obsiadania. Rezultatem jest martwa fasada, wzdłuż której odbywa się wyłącznie tranzyt. Negatywnym efektem jest wzrost wandalizmu w wyniku braku nadzoru społecznego.


Zatem jedyny ratunek w rozsądku architektów. Siedziska muszą być na tyle spójne z projektem architektury, na tyle mocno wkomponowane w projekt kubatury, aby obroniły się same przed inwestorskimi zakusami minimalizacji kosztów, które wszak są zrozumiałe. Mówi się, że my, architekci, wydajemy cudze pieniądze - racja, więc czyńmy to tak, by użytkownicy naszej architektury mieli gdzie siedzieć w przestrzeni publicznej, nie tylko we wnętrzach naszych dzieł. Warto tak projektować architekturę, szczególnie tę tworzoną dla dużej frekwencji i dla ludzi (jest jakaś inna...?), aby inwestycja budowlana kończyła się nie tylko na montażu drzwi i balustrad, ale też na zorganizowaniu miejsc do siedzenia, aby fasady nie były gładką taflą dobrze prezentującą się na zdjęciach, lecz nie generującą ruchu i bytności ludzi. W ten sposób określa się sitability architektury - jej obsiadalność, gdyby szukać słowotworu w języku polskim. Będzie to tańsze, prostsze, szybsze i przyjemniejsze, niż to, co mamy obecnie w Polsce. Jednocześnie należy pamiętać o uniwersalnym dizajnie, aby tworzenie uskoków, murków i schodków nie utrudniało lub nie eliminowało uniwersalnego dostępu do budynków. CITYING jest spójny z UD - sugeruje rozsądek i empatię na etapie projektowania, a nie późniejszej, dodatkowej inwestycji.

Przykład pozytywny: Florencja, Palazzo Strozzi - półki/ławy publiczne, m.in. dla odpoczynku w podróży, nakarmienia koni, przerwy służby i oczekiwaniom ludzi czekających na pracę lub jałmużnę. Można je spotkać np. na Palazzo Strozzi, Palazzo Ruccelai, Palazzo Medici-Riccardi, Palazzo Budini-Gattai, Palazzo de'Gondi i innych. Jak podają niektóre włoskie źródła funkcja tych ław we Florencji była różna, łącznie z ochronną - ławy pełniły rolę odbojów przeciw wozom, chroniących fasadę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Innym z celów był komunikat dziękczynny ku mieszczanom za ich udział w bogactwie rodziny kupieckiej, która ufundowała pałac. Kupcy dziękowali mieszkańców zachęcając ich do obsiadania ich budowli, tym bardziej tych, którzy poszukiwali zatrudnienia i siedząc na ławach oczekiwali na wezwanie do pracy dorywczej. W Bolonii ławy montowano na fasadach domów opieki społecznej. Rzecz rzadko spotykana współcześnie, prawda? Polskie placówki opieki społecznej kształtują swoje siedziby tak, by nie prowokować w ich pobliżu zgromadzeń osób wykluczonych, a po skończeniu pracy okna są szczelnie zakryte roletami.
Przykład negatywny: Gdańsk, Hotel Hilton - całkowicie "łysa" fasada, pozbawiona parapetów umożliwiających obsiadanie, a tym bardziej regularnych siedzisk.

TUTAJ WIĘCEJ FOTOGRAFII CITYING / MORE PHOTOS OF CITYING - TUTAJ / HERE

Rozdział 1
Citying

Ludzie lubią siedzieć w miastach. Ludzie lubię siedzieć na ulicach. Ludzie lubią siedzieć i patrzeć się na innych ludzi. Dlaczego nie dać im tej szansy? Promujmy nieformalne siedzenie - nie tylko w pubach i restauracjach, nie tylko na ławkach, które często omijamy, ale CITYING architektoniczny, coś trwałego, coś przypadkowego, nieformalnie, nie-dla-celu.

By to uzyskać, architekci powinni projektować architekturę w sposób, który umożliwia ludziom CITYING = siedzenie na architekturze, nie daleko od architektury. Oznacza to brak konieczności dodatkowych tzw. "mebli miejskich" - ławek przede wszystkim. One podnoszą koszty utrzymania przestrzeni i bywają drogie. Jeśli można zorganizować siedzenie inaczej - dlaczego nie na etapie projektu budowlanego budynku? Niektóre dawne włoskie miasta są dobrym przykładem tego, co powinno być projektowane. Florencja z jej pałacami miejskimi uzyskała wiele takich miejsc - to nie są siedziska zaprojektowane do siedzenia, ale po upływie czasu pełnią taką funkcję. Odwiedziny arystokratów przybywających konno do florenckich pałaców spowodowały konieczność wykonywania specjalnych ściennych półek, niegdyś używanych na żłoby (zdjęcie nr 2).

Obecnie są to publiczne siedziska. We Florencji łatwo jednak można znaleźć "prawdziwą" infrastrukturę miejską typu "CITYING": dużo schodów, półek i fontann. Florencja, Bolonia, Modena, Ferrara i inne włoskie miasta są podobne w sensie posiadania rozmaitych miejsc publicznych (zdjęcie nr 3). W tamtych czasach potrzeba zrównoważenia nie była tak często opisywana, ale teraz możemy się uczyć od tych miast, jak organizować przestrzeń publiczną, aby minimalizować koszty montażu dodatkowych siedzisk - przede wszystkim ławek. Po zakończeniu budowy inwestycje w zakresie przestrzeni publicznej przechodzą na innego inwestora, często trzeba na nie długo czekać. Włączenie ich w projekt architektury pozwoliłoby na pewną równowagę w tym zakresie. Jest to zatem rola architektów, aby ich projekty i realizowane według nich budynki i ich otoczenie (czyli łącznie: architektura) spełniały te potrzeby, aby tworzyli oni architekturę bogatą w nieformalne siedziska - pogrubione ściany, odsadzki, szersze schody, fontanny itp. urządzenia nadające się do siedzenia / CITYING.

Chapter 1
Citying

People like sitting in cities. People like sitting in streets. People like sitting and staring at other people. Why don't we give them this opportunity? Let's then promote informal sitting - not only in pubs and restaurants, not only on benches, which we always miss, but CITYING on anything architectural, anything permanent, anything accidental somehow, informal, not-on-purpose.

In order to achieve this architects should design architecture in the way that enables people CITYING = sitting ON the architecture, not near to architecture, that means without the necessity of additional design of so called "city furniture" - benches most of all - which take costs and are maintanance expensive. Some of old Italian towns are the good example of this what should be designed. Florence with its urban palaces shows lots of seats - not seats designed on purpose, though. Visits of wellborn gents coming with their horses caused the need of special wall-shelves which once served as shelves for kind of horse-cribs (photo No 2).

above: photo No 2 - Florence, Italy (Anna Rumińska)

Nowadays they are public seats. Real citying infrastructure is however easy to find there: lots of stairs, ledges and fountains. Florence, Bologna, Modena, Ferrara and other Italian towns are similar in that way of varying public seats (photo No 3). As in that times the consciousness of sitability need was not that trendy, now we can learn how to arrange public spaces to minimize costs of mounting additional seats - benches most of all. So this is architects role to fulfill these needs and to create architecture rich in informal seats - sort of thickened walls, ledges, wider stairs, fountains suitable for sitting in order to enable CITYING.












left: photo No 3 - Florence, Italy (Anna Rumińska)

Rozdział 2
Społeczne siedzisko i citying


Ważnym aspektem CITYING jest społeczność: wiele osób woli wykorzystać nieformalne miejsca do siedzenia, niż formalne - krzesła i ławki wystawiane przez restauracje lub publiczne siedziska w przestrzeni publicznej. Od dawna, zwłaszcza w krajach południowych (przede wszystkim w krajach uboższych lub prostszych) ludzie wystawiają własne krzesła lub proste, drewniane ławki na ulice swoich osiedli i spędzają czas razem z krewnymi i sąsiadami. Szczególnie np. w romskich lub tureckich dzielnicach europejskich miast jest to częste i wzbudza zazdrość jednym europejczyków oraz zgorszenie innych. co by nie mówić, to świetny sposób na osiedlowe życie towarzyskie i budowanie kapitału społecznego, a także wzrost bezpieczeństwa w przestrzeni publicznej. ten model jest jednak uznany jako passé przez niektórych "zachodnich" przechodniów, którzy wolą spędzać swój czas i pieniądze w kawiarniach.

Działania i reguły (jeszcze nie tradycja) obowiązujące we współczesnej zachodniej Europie oparte na myśleniu życzeniowym zabiły te dawne, humanistyczne i towarzyskie obyczaje i umiejętności. Sitability wielu nowoczesnych ulic jest bardzo niska (zdjęcie nr 4), mimo, że są one urokliwe i znane na całym świecie. Unia Europejska preferuje brandowane (oznaczone znakiem firmowym) i komercyjne siedziska w kawiarniach i pubach (i tylko kilka publicznych ławek) po to, by wygenerować przychody sprzedawców i restauratorów. Jednak ludzie na ulicach wolą coś zupełnie innego. Ogólnie mówiąc, podstawowe miejsca do siedzenia w formule sitting to: brandowane krzesła, publiczne krzesła, prywatne krzesła i ławki. Podstawowe miejsca do siedzenia w formule CITYING to: fontanny, pomniki, gzymsy, krawężniki, chodniki itp.

Na wielu ulicach można zauważyć hierarchię sitting i CITYING. Im cieńszy portfel, tym niższe siedzisko bywa wybierane. Nie tylko niższe, ale czasem mniej formalne, lub - pomijając kwestie finansowe - im mniej formalna jest osoba, tym mniej formalne wybiera siedzisko. Jeśli zignorować kwestię formalności - im niższe jest siedzisko, tym niższy jest status siadającego w społeczeństwie. Innym słowem i bardzo ogólnie: bogaci turyści wybierają często brandowane i komercyjne siedziska, czyli sitting - krzesła w zewnętrznych, tzw. gastronomicznych (lub piwnych) ogródkach kawiarni, pubów, restauracji. Mniej zamożni lub mniej formalni turyści wybierają publiczne ławki lub tańsze i mniej formalne lokale. Mieszkańcy (tubylcy) chcą oglądać wszystkich turystów, więc wybierają zazwyczaj publiczne ławki, gzymsy, dość rzadko fontanny. Mieszkańcy wybierają również krzesła w tanich, lokalnych pubach, ale to jest sitting - jesteśmy bardziej zainteresowani CITYING, czyli siedzeniem nieformalnym na elementach architektury i otoczenia. Mieszkańcy rzadko siedzą na miejscowych zabytkach, natomiast turyści robią to często - chętnie siadują na fontannach. Podobnie czyni młodzież (w tym studenci) - wybiera schody, półki i fontanny (zdjęcie nr 1). Szukają miejsc, które umożliwiają siedzenie w grupie. Seniorzy wybierają najczęściej ławki z oparciami, rzadko siedzą w sposób nieformalny - wiek i kondycja fizyczna to kolejny ważny aspekt CITYING, ale omówimy to później. Nieformalni turyści będący w pośpiechu zajmują półki (odsadzki), fontanny, pomniki, cokolwiek, co może służyć za siedzisko, nie zastanawiając się nt. lokalnych zwyczajów, swoistej społecznej etykiety - chcą mieć możliwość szybkiego przemieszczania się. Mniejszości etniczne zajmują krawężniki, które są dla nich stałym miejscem do obsiadywania. Często siedzą wprost "na ziemi" - na chodnikowych, a czasem ulicznych posadzkach (nawierzchniach). Jest to fizycznie najniższy poziom zarówno sitting, jak i CITYING. Młodzi lub mniej formalni turyści wybierają krawężniki tylko tymczasowo. Bezdomni, osoby proszące lub żebrzące zajmują narożniki budynków i skrzyżowania ulic - w naukach humanistycznych tzw. miejsca graniczne - zazwyczaj wprost na posadzce. Od wielu lat krawężniki oznaczają granice - linie medialne (przejściowe) i ambiwalentne, tym samym idealne dla osób o ambiwalentnym statusie (zdjęcie nr 5, 6).

Warto uczyć się od wszystkich krajów/kultur i ich przeszłości/tradycji. Bezpośrednio wnioskuję, że poziom nieformalnego sitability - poziom zagęszczenia nieformalnych siedzisk w przestrzeni publicznej - w miastach odzwierciedla ich publiczny kapitał społeczny (nie mylić z prywatnym), kategorie rekreacyjne. Publiczne, nieformalne siedzisko jest wyznacznikiem poziomu CITYING. Ten rodzaj siedziska jest najbardziej bezpośrednim symbolem stosunków społecznych i znaczenia ludzkiej komunikacji. Generuje ono pewne postawy, jednocześnie jest generowany przez nie. Określa ono sposób rozumienia przestrzeni publicznej - społeczny i symboliczny. Pro-społeczne lub od-społeczne siedziska znaczą wiele dla wszystkich - mieszkańców, turystów i dla samego miasta, jako jednostki osadniczej.

Chapter 2

Social sitting and citying

The other important perspective of CITYING is the social one: quite many people most preferably use informal seats rather than formal, organized chairs and benches in restaurants or public spaces. Long time ago... and especially in southern countries (most of all in poor countries) people used to put their chairs or simple wooden benches out to the streets of their estates and they used to spend their time together with relations and neighbors. And they still do it! This great way of socializing and creating the social capital is found passé by some "western" individuals who prefer spending their money and time in cafes being served by servants.

The Western Europe's contemporary activities and rules (not tradition yet) based on wishful thinking somehow killed these old, humanistic and socializing customs and abilities. Sitability of many modern streets is very low (photo No 4) although these streets are very pretty and world famous. European Union prefers many branded and commercial seats of cafes and pubs (and only a few public benches) just to cause the incom and to enable vendors earn money. But people in the streets prefer something quite different. Basic sitting places are: branded chairs, public chairs, private chairs and benches. Basic CITYING places are fountains, monuments, ledges, curbs and sidewalk.


left: photo No 4 - Brugen, Belgium (Anna Rumińska). No sitting nor citying. Total silence.

In many urban streets you can notice the hierarchy of sitting and CITYING. The thinner is the wallet, the lower is the seat. Not only the lower but sometimes the less formal as well. Or - ignoring the financial issues - the less formal is the person, the less formal is the seat. Or - ignoring the formality issues - the lower is the status in the society, the lower is the seat. In other words and very much in general: wealthy tourists take branded and commercial seats - chairs in cafes, pubs, restaurants. Less wealthy or less formal tourists take benches or cheaper and less formal pubs. Inhabitants watching all these tourists take usually benches in public spaces, ledges, rarely fountains. Inhabitants take also of course chairs in cheap local pubs but this is sitting - we are more interested in CITYING. Inhabitants rarely sit on local monuments while tourists often do - they eagerly sit on fountains as well. Youngsters (students among them) take stairs, ledges and fountains (photo No 1). They search places that enable sitting in a group. Seniors take always benches with a back, rarely sit in an informal way - the age factor is another important issue of CITYING but we will discuss it later. Informal tourists in a hurry take ledges, fountains, monuments, whatever that gives a seat not wondering about the local habits and social etiquette - with possibility to move away quickly. Ethnic minorities take curbs which are pretty constant sitting-place for them. They often sit straight on sidewalks floor - that’s physically the lowest level of sitting and CITYING. Youngsters or less formal tourists use curbs only temporarily. Beggars take building-corners and crossings - usually straight on sidewalk floor. Since years curbs mean borders - medial (transition) and ambivalent place thus ideal for beggars whose status is highly ambivalent and medial (photo No 5, 6).



left photo No 5 - Bologna, Italy (Anna Rumińska)

Let's learn from all the countries and from our past old times. I can directly assume that the level of informal sitability - the numbers of informal seats in public spaces - in towns reflects their public social capital (don't misname it with private social capital), leisure categories. Public informal seat is the icon of the CITYING level. This kind of seat is the most direct symbol of social relations and importance of human communication. It generates the certain attitudes and is being generated by them. It determines the way of understanding the public spaces - social and symbolic existance itself. Pro-social or off-social seats mean much for all - inhabitants, tourists and the town itself as settlement unit.







Rozdział 3
Citying i plotki


Dlaczego CITYING jest tak ważne dla miejskich przestrzeni publicznych? Za portalem "Nauka w Polsce" powtarzamy: amerykańscy naukowcy udowodnili, że plotkowanie pozytywnie wpływa na kondycję psychiczną zarówno jednostek, jak i i społeczeństw. Zatem im więcej plotek, tym więcej szczęścia w naszym życiu! Potrzebujemy jednak naprawdę wielu siedzisk w formule CITYING aby móc plotkować w przestrzeni publicznej. Nawet pro-społeczne ławki nie będą wystarczające. Największą przyjemność czerpiemy z siadywania spontanicznie i nieformalnie w miejscach publicznych - na chodnikach, krawężnikach, na odsadzkach (mocnych półkach na budynkach), fontannach, kawałkach drewna, dużych kamieniach lub stertach cegieł. Im mniej formalne jest siadywanie, tym więcej CITYING osiągniemy i tym więcej nieformalnych relacji wytworzymy. Pamiętajmy, nie ma niczego złego w plotce: ona warunkuje wysoki kapitał społeczny. Robert Putnam opisał to na podstawie amerykańskiego społeczeństwa i mniejszości etnicznych. Dodając trochę ulicznej żywności (niekoniecznie niezdrowego fast-food, ale raczej tego zdrowszego:), spowodujemy, że poprzez CITYING i plotkowanie zwiększymy szanse wzrostu kapitału społecznego w polskich miastach i - nawiązując do informacji "Nauka w Polsce" - więcej ludzi będzie szczęśliwych:) Pogawędki w przestrzeni fizycznej wydają się być jednym z najbardziej zanikających praktyk w nowoczesnych, miejskich społeczeństwach. Stale w pośpiechu obywatele miast zapominają, jak się rozmawia... Architektoniczny CITYING (elementy architektury służące do nieformalnego siedzenia) pomogą nam wrócić do tego powszechnego i ludzkiego zwyczaju.

Chapter 3
Citying and gossiping

Why citying is so important for urban public spaces? We repeat after Nauka w Polsce: American scientists proved that gossiping positively influences psychical condition of both individuals and societies. So the more gossips, the more happiness in our lives! However we need much of citying places to gossip in public. Even pro-social benches will not be enough. We take the biggest pleasure of sitting spontaneously in public spaces - on sidewalks, on curbs, on ledges, on fountains, on pieces of wood, on big stones or hips of bricks. The less formal is the sitting, the more citying we achieve and more informal relations we create. Let us remember that gossip is nothing bad: it determines social capital. Robert Putnam described it based on American society and ethnic minorities. Adding some street-food (not necessarilly fast-food) to citying and gossiping we increase chances for high social capital and more happy people. Chatting in real seems to be one of the most rapidly dissapearing practice in modern urban societies. Being all the time in rush urban citizens forget of talking... Architectural citying devices will help us all get back to this common and human habit.





Epilog
Rozdział 4
Środki zapobiegawcze

Różni ludzie różne podejmują działania, by uniemożliwić, lub przynajmniej utrudnić przechodniom (=ludziom) CITYING. Póki co, tylko dwa przykłady: z Brukseli i z Bolonii.

Bruksela, stolica Uni Europejskiej, pewnie dlatego nie można tutaj siadać, gdzie się chce. Jako "turystka w pośpiechu" usiadłam na schodku wejścia do kamienicy - w jednym z najsłynniejszych miejscówek Europy, na przeciwko Sikającego Chłopca, czyli Manneken Pis. Po chwili drzwi za moimi plecami otworzyły się i wyszła z nich elegancko ubrana kobieta w średnim wieku (czyli moim) i zaczęła coś mówić w niezrozumiałym dla mnie języku. Wyjaśniłam, mówię po angielsku. Ona stwierdziła, że nie mogę tutaj siadać, te schody to miejsce prywatne. W języku architektonicznym to tzw. schody wyrównawcze. Te mieściły się w obrysie kamienicy. Ot, prawo własności - czy słusznie?

Bolonia, siedziba Uniwersytetu Bolońskiego, najstarszej uczelni w Europie. Tutaj popatrzcie tylko na zdjęcie, komentarz zbędny. Chyba że ktoś chciałby interpretować to inaczej. Fot. Anna Rumińska








Oto Wrocław i dom handlowy w centrum Wrocławia, który po kilku latach funkcjonowania zamontował stosowne bolce. W internecie odbyła się nawet dyskusja na ten temat.
Fot. Anna Rumińska








To instalacja artystyczna Fabiana Brunsinga z 2008 roku - ławki Pay&Sit, którą autor wykonał zaniepokojony komercjalizacją przestrzeni publicznej. Niestety niektórzy wzięli to na serio i chcą zastosować płatne ławki w parkach.








Są też miasta, w których walczy się o prawo do "obsiadywania" - siedzenia - np. Seattle lub Berkeley.




C.D.N. / to be continued

Anna Rumińska
architect
cultural anthropologist
placemaker


Join eMSA on Facebook!

Here are other photos of sitting and CITYING:


CITYING czy Edge Effect?

opublikowane: 28 lip 2013, 10:33 przez eMSA Inicjatywa Edukacyjna   [ zaktualizowane 3 lis 2013, 16:31 ]

CITYING, czyli ob-siadanie miasta, zawiera w sobie to, co Jan Gehl i Lars Gemzoe(1) nazywają EDGE EFFECT - siadanie na skraju otwartej przestrzeni publicznej, np. na schodkach wejściowych do domów, kawiarenek lub sklepów w pierzejach ulicznych. Chodzi o siadanie na tym, co "zasadniczo do siadania nie służy", używając sformułowania ZZK z listu, który otrzymaliśmy w odpowiedzi na naszą interwencję nt. zawłaszczania publicznych siedzisk. O krawędziach budynku pisał też Christopher Alexander, wspaniały i w Polsce stosunkowo mało znany architekt. W najsłynniejszej jego książce "Język wzorców"(2) możemy odnaleźć Wzór nr 160: krawędź budynku. Autor podkreśla w nim, że budynki są także skierowane na zewnątrz, nie tylko do wewnątrz (s.763). O siadaniu na schodkach traktuje natomiast Wzorzec Nr 125).

Gehl i Gemzoe za krawędzie otwartej przestrzeni publicznej uznali granice fasad. Jednak ogólnie, krawędziami przestrzeni publicznej - w rozumieniu skraju, zewnętrznych obrzeży - są ściany pomieszczeń w parterach, otwartych dla publicznego dostępu, w budynkach zwróconych na zewnątrz, by użyć określenia Ch. Alexandra. Przestrzeń publiczna posiada więc zadaszone/obudowane kieszenie przestrzenne, w których gromadzą się ludzie w formule ogólnie dostępnej.(3) Siedzenie w pp dzielimy na formalne (SITTING) i nieformalne (CITYING), a do tego ostatniego zaliczamy obsiadanie elementów architektury "nie wprost przeznaczonych dosiedzenia", np. pomników, rozmaitych postumentów i murków,(4) a także elementów komunikacyjnych, np. schodków, krawężników, parapetów itp. Szczególnie ważne i cenne są niskie, szerokie parapety witryn sklepów lub kawiarenek otwartych na chodnik. Znaczna część przechodniów (wg Alexandra - ponad połowa) zwraca uwagę na to, co się dzieje w środku.
Fot. - Bruksela, fot. Anna Rumińska Archiwum eMSA Inicjatywa Edukacyjna

Dlatego więc trudno mówić o edge - skraju, krawędzi, która ma charakter odcinający. Próg jest tylko przerywaną linią pewnego etapy aktywności przestrzennej, a aktywności wewnętrzne, np. w kawiarniach lub sklepach, włączane są w aktywność zewnętrzną, życie ulicy. Gehl i Gemzoe mówią o edge w kontekście preferencji ludzi do siadania na krawędziach w celu obserwowania otoczenia. W tym samym kontekście Alexander zaleca stawianie ławek przy wejściach, bo ludzie - zwłaszcza starsi - lubią gapić się na innych, na przechodniów (s.1132).
Fot. - Sokołowsko, fot. Anna Rumińska Archiwum eMSA Inicjatywa Edukacyjna

Edge effect jest w moim przekonaniu spowodowany nie tylko chęcią obserwowania otoczenia, bo w tym celu wygodniej jest usiąść w kawiarence. Jestem przekonana, że w dużej części jest spowodowany magią progu, który w opisach etnograficznych jest strefą mediacyjną - granicą między orbis exterior - otwarta przestrzenią publiczną pełną niebezpieczeństw- i orbis interior - wnętrzem domu, przestrzenią bezpieczną. Próg w kulturze jest ważnym Miejscem, dlatego tutaj ludzie siadają na chwilę, tutaj się witają i żegnają, tutaj umieszczają specyficzne appotropeiony, napisy (K+M+B), zasłony (przeciw insektom, ale i przeciw zaglądactwu), mobile (zwisające z nadproża), ustawiają donice z roślinami, mocują drzwi, a na nich dzwonki i wizytówki, w strefie progu ustawiają reklamy, witacze i inne 'urządzenia'/rzeczy.
Fot. - Eslida, Hiszpania,
fot. Anna Rumińska Archiwum eMSA Inicjatywa Edukacyjna

Gdy na powitanie podajemy rękę gościowi, mówimy "nie przez próg" (w domyśle: "...bo się pokłócimy"). Chlebem i solą witamy ważnego gościa właśnie w progu. Świeży mąż przenosi swą świeżą żonę przez próg, aby świeża gospodyni nie tknęła stopą miejsca przejściowego, niebezpiecznego. Wszystko to wiąże się z ważnymi momentami w życiu człowieka, w antropologii określanymi jako rytuały przejścia - obrzędy, ceremonie, zwyczaje, obyczaje towarzyszące zmianom statusu społecznego. Miejsca mediacyjne od zawsze przyciągały ludzi - są liminalne, tzn. związane z nie-do-określonym statusem - jestem w środku i na zewnątrz, tu i tam. Próg i tym samym połączone z nim schodki - to strefa powitalna, ale i niesprecyzowana. Przechodzień, chcąc na chwilę wyłączyć się z ruchu ulicznego, strumienia masy pieszych, siada w progu, jakby zawieszony w liminalnym odcinku/punkcie przestrzeni. Również w psychologii próg jest miejscem mediacyjnym, przejściowym - jest granicą tożsamości.(5) Z tego samego powodu specyficzne rzeczy umieszczają w oknach, np. gromnice pełniące - nie tylko dawniej - funkcje ochronne, a także lichtarze np. w okresie świat Bożego Narodzenia).
Fot. - Eslida, Hiszpania, fot. Anna Rumińska Archiwum eMSA Inicjatywa Edukacyjna

CITYING (obsiadanie miasta) w postaci siadania na schodkach ma więc dwa warianty: niezależne (w tzw. bramach wejściowych) i zależne (w wejściach do lokali). To pierwsze zachodzi w wejściach nieaktywnych lub mało aktywnych - rzadko otwieranych drzwiach do mieszkań zlokalizowanych w parterach lub wyżej. Na starówkach polskich miast jest ono przeplatane z niezależnym, tj. takim, które prowadzi lokali użyteczności publicznej w parterach.
Fot. - Florencja, fot. Anna Rumińska Archiwum eMSA Inicjatywa Edukacyjna

Edge effect zachodzi w wariancie niezależnym, gdzie nie powoduje konfliktów, ponieważ siedzący na schodkach ludzie rzadko przeszkadzają tym, którzy wychodzą z bram. Dla porównania w miastach włoskich, w których nadal dużo drzwi w parterach prowadzi do mieszkań, edge effect jest bardziej zauważalny, ponieważ duża liczba turystów siada właśnie tam. Jest to też częste w strefach kampusów studenckich.
Fot. - Bolonia,
fot. Anna Rumińska Archiwum eMSA Inicjatywa Edukacyjna



Wkrótce więcej o za-siadaniu, ob-siadaniu, przy-siadaniu i do-siadaniu.

SZKIC Z KIESZENIAMI:


Opracowanie:
Anna Rumińska

Artykuł powstał w projekcie "KULTURKA PODWÓRKA 3D" realizowanym w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w zakresie animacji i edukacji kulturalnej w II półroczu 2013 roku.

-----------
Przypisy:

(1) J. Gehl, L. Gemzoe, Public Spaces - Public Life, Kopenhaga 2004.
(2) Ch. Alexander, Język wzorców, Gdańsk 2008.
(3) Szerzej o kieszeniach, ale jako o odkrytych/nieobudowanych kieszeniach aktywności, Ch. Aleksander pisze we Wzorcu nr 124.
(4) O siadaniu na murkach Ch. Alexander pisze we Wzorcu nr 243.
(5) T. Teodorczyk, Zastosowanie koncepcji obrzędów przejścia Arnolda van Gennepa do pracy z progiem w psychologii procesu, w: Akademia psychologii zorientowanej na proces, dostęp tutaj.

CITYING - Kongres Mobilności Aktywnej

opublikowane: 27 paź 2012, 11:20 przez eMSA Inicjatywa Edukacyjna

We wrześniu 2012 roku wzięliśmy udział w Kongresie na zaproszenie jego Organizatorów. Tutaj dostępna jest nasza prezentacja nt. CITYING w wersji pdf. Po kliknięciu na zdjęciu wejdziesz w nasz katalog zdjęć, gdzie obejrzysz prezentację w formatach jpg.

1-2 of 2