wucerolki i poop culture

opublikowane: 4 lis 2012, 14:00 przez eMSA Inicjatywa Edukacyjna   [ zaktualizowane 4 lis 2012, 14:01 ]

WUCEROLKI

Przy okazji projektu KOSy - Krestywny Odpadów System - wracamy do wucerolek, jednego z najbardziej ulubionych odpadów sieci KOSy. Nie, nie! Jednego z najbardziej ulubionych półproduktów, tak! Wucerolka to nie odpad, tym bardziej nie śmieć, to półprodukt do wykonania kolejnego produktu. Ludzie mają nieograniczoną wyobraźnię - gdy patrzymy na zdjęcia apcyklingowych gadżetów, ogarnia nas miłość do gatunku ludzkiego...;) Krótkotrwała to miłość, bo po chwili wpada w oko jakieś zdjęcie z mniej przyjemnym tematem, ale cóż... na dobre i trwałe uczucia trzeba zasłużyć.

Wucerolki produkowane są z tektury - pisaliśmy o nich na profilu KOSy-apcykling-upcykling na Facebooku. Najlepiej byłoby, gdyby w ogóle ich nie produkowano. Nie dość, że zużywa się do ich produkcji masę papierową, to jeszcze po zaledwie 1-2 dniach stają się przedmiotami zbędnymi. Tzw. cywilizacja XXI wieku wytworzyła mnóstwo takich krótkotrwałych rzeczy - człowiek lub sobie ułatwiać i uprzyjemniać życie, ale wciąż nie myśli zbyt wiele. No bo jakiż jest sens takiego zużycia surowców i takiej produkcji śmieci, skoro ta rzecz żyje tylko 1-2 dni? Motyl to, czy co?? No nie, motyl żyje od kilku do kilkunastu tygodni - przyroda jest bardziej rozsądna, niż człowiek - jej wytwór, jej część składowa... Owszem, są organizmy, które żyją 1-2 dni, jak wucerolka, ale nie zostawiają po sobie śmieci, które leżą kolejne 5-10 lat. Porównajmy mocniej: są toalety (np. publiczne), w których wucerolka żyje 24 godziny, dokładnie tyle samo, co plemnik w niesprzyjającym środowisku.

Reasumując - można by postanowić, aby kupując wybierać papier w tzw. składkach, a nie na rolkach. Kupić sobie wieloletni dozownik i gotowe. Jeśli już jednak pozostają nam wucerolki, nie wyrzucajmy ich, lecz przeznaczmy do apcyklingu. Można je ciąć i zwijać, sklejać, spinać, zaczepiać - wyobraźnia i wyszukiwarka internetowa podyktują sposoby na apcykling. Zastanawiał się ktoś, skąd w Europie wziął się w ogóle papier toaletowy na rolkach? Podobno pomysł podcierania się papierem w zwoju przywiózł do Europy Marco Polo ze swych wschodnich podróży. Zaszła ponoć pomyłka - w Europie nie przyjął się fakt, że daleko na Wschód ludzie używali papieru do wtórnego osuszania, a nie do pierwotnego podcierania. W czasie, gdy higiena na Dalekim Wschodzie był mocno rozwinięta, w Europie podcierano się tkaninami konopnymi (ałć) lub lnianymi, trawą, liśćmi, sianem, mchem, a także piaskiem, orzechami kokosowymi, muszlami, kamieniami, wodą lub śniegiem - historia higieny jest jak historia budowania: używa się tego, co pod ręką
i znane od wieków. Dzięki temu powstała tzw. architektura wernakularna. Mamy też więc higienę wernakularną... Pierwszy papier toaletowy na rolce wprowadziła firma Scott Paper Company - dopiero ostatnio zaczęliśmy ruszać głową i czynić starania w celu minimalizowania ilości wyrzucanych rolek. Ciekawe, kiedy przyjdzie czas na nową technologię, która wyeliminuje rolkę, jako rzecz zbędną i zbyt kosztowną - zarówno dla człowieka, jak i środowiska.

Wikipedia podaje, że "Pierwszy fabryczny papier toaletowy został wprowadzony na rynek przez Josepha C. Gayetty'ego w Stanach Zjednoczonych w 1857. Nazwisko Gayetty było drukowane na każdym arkuszu."

I dalej: "W bardziej współczesnych czasach w wielu państwach przez długi czas jako papieru toaletowego używano gazet i stron z książek telefonicznych. Jedna z amerykańskich gazet była nawet sprzedawana z otworem w narożniku, dzięki któremu można ją było wieszać na haku przytwierdzonym do ściany w ubikacji. W Stanach Zjednoczonych popularnym wyborem "w sytuacji krytycznej" były swego czasu również szeroko rozprowadzane katalogi firmy Sears - do czasu, aż zaczęto je drukować na błyszczącym papierze. Gdy to nastąpiło kilka tysięcy osób zdecydowało się na napisanie do firmy skarg w tej sprawie." (źródło)

Rolki tekturowe pochodzić mogą również z ręczników papierowych, a jakże. Tutaj szybciej wyeliminowano rolkę - ręczniki w składkach są bardzo popularne, ale ich zużycie jest przerażająco wysokie - ludzie ciągną arkusze ręczników bez opamiętania. Swego czasu na TED furorę zrobił tutorial uczący wycierania rąk jednym skrawkiem. Autor obiecał kolejny tutorial - jak podcierać się jednym listkiem papieru toaletowego...;/ Sami zobaczcie tutaj.

Przy okazji polecamy książkę: "Poop Culture: How America Is Shaped by Its Grossest National Product", czyli po prostu książka o robieniu kupy. Czy znacie polską książkę "KUPA"? Tam nie ma niestety ani słowa o papierze toaletowym, a tym bardziej samych wucerolkach…, ale książka świetna:)

Na stronie www.edukacjaodpadowa.pl zapoznacie się z prezentacjami poświęconymi nowemu prawu odpadowemu, które obowiązuje w Polsce od 1 lipca 2012 roku.

Opracowanie:
Anna Rumińska,
architektka, antropolożka kultury

Towarzystwo Kultury Czynnej / kultura-czynna.art.pl

eMSA Inicjatywa Edukacyjna / emsarelacje.pl

* * *

Partnerzy: eMSA Inicjatywa Edukacyjna, NaszaPrzestrzen.pl, Czasopismo Autoportret, Portal Architekci.pl, Narodowe Centrum Kultury, Platforma Kultury, Network Sunrise, Biuro Festiwalowe Impart 2016 i inni.

 

Artykuł jest publikacją projektu „KOSy z eMSA w Jordanowie Śląskim” realizowanego przez Towarzystwo Kultury Czynnej i eMSA Inicjatywa Edukacyjna w Jordanowie Śląskim w listopadzie 2012 roku w ramach Kampanii „Nowe prawo odpadowe – nowy styl życia Dolnoślązaków. Regionalna kampania informacyjno-edukacyjna. Etap I” finansowanej ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.

 

INFORMACJE:

http://www.wfosigw.wroclaw.pl - aktualności

http://www.edukacjaodpadowa.pl

http://www.smiecenieodpada.pl

http://www.kultura-czynna.art.pl

http://www.emsarelacje.pl

http://www.facebook.com/smiecenie.odpada

http://www.facebook.com/kosy-apcykling-upcycling