kuli-kultura‎ > ‎

mizeria

opublikowane: 7 lip 2013, 02:40 przez eMSA Inicjatywa Edukacyjna   [ zaktualizowane 3 lis 2013, 15:17 ]
MIZERIA. Dziś jest niedziela. Dziś jest lato. Obydwa fakty oznaczają, że w wielu ogródkach na polskich wioskach jest dużo świeżych, zielonych ogórków. Ta roślina lubi naszą glebę. Oznacza to następnie, że w wielu wiejskich ogródkach (nie tylko wiejskich) warzywną część letnio-niedzielnego obiadu będzie MIZERIA - sałatka bardzo popularna w Polsce - na wioskach, w miastach, szczególnie w barach mlecznych - miejscach taniego, domowego jedzenia. Mizeria składa się ze świeżych ogórków w plasterkach z solą i śmietaną (albo jogurtem - mniej tradycyjne, ale zdrowsze:). Raj w ustach. Bardzo popularna na niedzielny obiad o godz.14/15. To danie w istocie odzwierciedla historię Polski, podobnie jak wiele innych dań, dlatego tak wspaniale jest znać korzenie kuchni.

Znacie wyraz <mizeria> - nieszczęście, nędza, ubóstwo itp. Sałatka mizeria wiąże się z tym, że 1) świeże ogórki nie zawierają wartości odżywczych (prócz wody), więc jest to dosłownie ubogie danie, 2) mizeria była popularna w czasach/obszarach niskich przychodów, więc kojarzy się ją z daniem chłopskim. Każdy chłop miał niegdyś łatwe źródło mleka, a ogórki rosły w każdym warzywnym ogrodzie (nadal rosną:). Obecnie to tylko dawna konotacja - znajdziecie mizerię w najdroższych restauracjach w Polsce serwujących tradycyjną, polską kuchnię. Ogórki są zwykle obierane przed utarciem na plasterki - nie tak, jak na tym zdjęciu. Czasem dodawana jest cebula w plasterkach, bardzo często - pieprz, siekany zielony koperek lub szczypiorek.

Formuła tego dania - ogórki z gęstym produktem mlecznym - jest powszechnie znana na całym świecie ponieważ są to produkty nieomal wszędzie dostępne. W różnych kulturach różnie się je przyrządza. Grecy słyną z przepysznego sosu tzatziki (τζατζίκι) lub odświeżającego, jogurtowego napoju z plasterkami ogórka (z mleka owczego lub koziego, nie krowiego, jak w Polsce). Jest też turecki cacik, cypryjski talattouri, iracki jajeek, irański mast-o-khiar, bułgarska mleczna sałatka, w Serbii i Chorwacji sałatka tatarska itd. Jednak w Polsce tradycyjnie nie dodajemy do mizerii czosnku, ale dobrze jest to zrobić, smak jest mniej tradycyjny, ale ostrzejszy i danie jest zdrowsze:) Co jeszcze na letnio-niedzielny obiad? No cóż... Może kurczak lub schabowy o ziemniaki?:)

Dlaczego piszemy o mizerii? Bo jest daniem sezonowym i ma związek z kulturą jedzenia. Otóż kultura, to nie tylko pochłanianie żywności, ale także jej przygotowywanie i wiele innych praktyk skoncentrowanych wokół spożywania posiłków przez ludzi. Zauważyć można, że kraje różnią się między sobą kulturą jedzenia. Tym zajmuje się antropologia biesiadowania, którą zajmujemy się także w związku z życiem w przestrzeni publicznej. Biesiadowanie, to nie tylko jedzenie w domach lub restauracjach, ale także wspólnie na ulicy, w biegu lub stacjonarnie. Wielu z nas nie raz chwytało w palce watę cukrową (szczególnie w dzieciństwie) i pędziło z nią do parku. Wielu z nas szukało gotowanej kukurydzy, gdy wreszcie się pojawiła na deptakach. Sezonowej żywności jest wiele, ale to właśnie ona powoduje, że kraje różnią się między sobą. Dlatego tak cenne są uliczne stragany z lokalną żywnością. Niestety, nikt w Polsce nie sprzedaje na ulicach mizerii, wielka szkoda.

Jakie to ma znaczenie dla edukacji i animacji kulturalnej? Kluczowe! Kultura, to pojęcie bardzo szerokie, ale w każdym jej rozumieniu obejmuje także biesiadowanie, jedzenie, żywność. Promując obwoźną gastronomię i jedzenie lokalnej żywności w przestrzeni publicznej, promujemy własną kulturę narodową, nasze dziedzictwo, historię, przeszłość, a także nasz współczesny stosunek do tych wartości. Jest to fundamentalne w rozwoju nie tylko dzieci, ale i dorosłych. Dlatego musimy jeść między budynkami, ale nie tylko hot-dogi, frytki i włoskie lody, lecz przede wszystkim lokalne smakołyki znane nam od lat: pieczone ziemniaki, kiszoną kapustę, mizerię, gotowaną kukurydzę, wodę sodową, kiełbasę, marchewkę z groszkiem, rozmaite zupy... Dlaczego nie?

Opracowanie:
Anna Rumińska

Artykuł powstał w projekcie "Kulturka Podwórka 3D" w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w zakresie animacji i edukacji kulturalnej w II półroczu 2013 roku.