Chwastozercy‎ > ‎

Lebioda na salony

opublikowane: 11 wrz 2016, 12:57 przez eMSA Inicjatywa Edukacyjna
Szkoda, że nie ma lebiody w polskich restauracjach. Jeszcze na pocz. lat 90. w wydaniu kultowej "Kuchni polskiej" p/red. Bergera w rozdziale poświęconym gotowanym potrawom z warzyw znajdował się przepis na lebiodę a'la szpinak. Jest kilka lebiod i wszystkie warte uwagi. 

Liście to bogate źródło żelaza. Kubek świeżych liści to ponoć ok.70% dziennego zapotrzebowania na wit. A i 90% na wit. C. Liście i nasiona mają stosunkowo dużo białka.

Teraz szczególnie warto zbierać nasiona. Jeść jak kaszę lub mielić na mąkę. Kiełkować i jeść na surowo.
***
Fot. www.maine.gov
Comments