Chwastozercy‎ > ‎

Łoboda - roślina głodowa

opublikowane: 4 wrz 2016, 03:32 przez eMSA Inicjatywa Edukacyjna   [ zaktualizowane 4 wrz 2016, 04:41 ]
ŁOBODA OGRODOWA
LAT: Atriplex hortensis
EN: garden orache
GW: łobodziuki (Suwalszczyzna),

Uwaga; gwarowa nazwa <łoboda> oznacza też lebiodę, komosę białą Chenopodium album. Istnieją niejasności między dwoma nazwami: łoboda i lebioda. Wynikają one z odmiennego nazywania w gwarach, odmiennego opisu i klasyfikacji w literaturze etnobotanicznej. Według H. Pelcowej pod gwarową, staropolską nazwą łoboda kryje się Chenopodium album (komosa biała), a według A. Spólnika - Atriplex hortensis (łoboda ogrodowa). Obie rośliny należą do tej samej rodziny komosowatych, są podobne, stąd więc mieszanie nazw. Ł. Łuczaj w "Dzikiej kuchni" opisuje je razem, polecając zastosowanie w tych samych potrawach.

Jasna strona chwasta: łobodę (liście, łodygi) ludzie jedzą na surowo w sałatkach lub jak szpinak - duszony z czosnkiem lub innymi przyprawami. Przecier łobodowy pięknie barwi ciasto na makaron. Od dawna uprawiana była w ogrodach w krajach śródziemnomorskich, bo dobrze znosi upały. W zupie szczawiowej dobrze zrównoważy kwaśność szczawiu. Można gotować pierogi, tarty, zupy i warzywo, dawny warmuz lub natynę (nazwy gwarowe) - duszone pędy krojone drobno i okraszone tłuszczem lub twarogiem (jeśli akurat takowe były w chałupie).

Ciemna strona chwasta: z liści i nasion łobody (i pokrzywy, i in.) zmieszanych z otrębami zbóż wypiekało się chleb głodowy - pseudo-odżywczą alternatywę dla regularnego chleba, czasem ratującą, a czasem skracającą życie ludziom w czasach głodu i w warunkach wojennych, np. w Rosji i Związku Radzieckim. Łobodę jedzono nie tylko we wspomnianych krajach, ale też np. na Ukrainie, czy na Podlasiu, jako duszone warzywo.

Łobodę jedzono powszechnie aż do średniowiecza, gdy wyparł ją ponoć szpinak. Liście ma zielone lub fioletowe i przypomina z nich nieco wilec ziemniaczany (Ipomoea batatas - słodki ziemniak, batat - z rodziny powojowatych). Dlatego bywa traktowana jako roślina ozdobna. Ma jednak cenne wartości odżywcze, reguluje trawienie, ma dużo witamin oraz mikro- i makroelementów, ale kumuluje też w pędach substancje toksyczne, jeśli są one nagromadzone w glebie. Łoboda ogrodowa jest jednym z głównych chwastów dręczących uprawy ziemniaka, więc zwalczana jest herbicydami.

Chleb głodowy to chleb, którego nie da się zjeść. Jednak stał na stole, ludzi chwytali go w desperacji i gryźli. Wielu z nich nie przeżywało takiego wyzwania. Jelita odmawiały posłuszeństwa, trzewia pęczniały i ludzie umierali. W praktyce ten chleb nie był chlebem - bez mąki, drożdży, soli ani oleju. Podobnie dziś, sklepy oferują nam chleb wyglądający tylko jak chleb, ale nie będący chlebem. Jednak jego podstępność jest większa: uśmierca powoli. W latach 1931-33 w jednym z ukraińskich internatów w Charkowie dla dzieci osieroconych i pozbawionych opieki rodzicielskiej (domu dziecka, jak byśmy dziś nazwali) wypiekano chleb głodowy z nieco innych składników: jęczmienia, makuch, owsa i otrębów. Współcześnie powtórzono ten wypiek. Pierwszy w życiu piekła go Kierownik Laboratorium jakości piekarni № 3, Nina Popoveychuk. Było to dla niej głęboki przeżycie oparte o tragiczne wspomnienia głodu i śmierci.

Ograniczenia w dostępie do żywności były celowym działaniem. Prowadzić miały do pozbycia się określonych narodowości. Mimo tych strategii, ludzie dawali sobie jakoś radę jedząc chwasty. Sytuacja ta zbudowała tabu żywieniowe, jakim są one dziś obciążone. Właśnie ono powoduje, że ludzie nie chcą ich uprawiać, kupować, jeść i serwować - uznają to za dziwactwo. Rośliny te wciąż postrzegane są w Polsce jako dzikie, nieprzyjazne bo pochodzące z porządku natury,a nie kultury (uprawy, ekstrawaganckie, niezwykłe, ale i wolne, swobodne, czyste, nieujarzmione. To właśnie ów ambiwalentny odbiór chwastów, a nie ich inwazyjność, jest ich głównym wyznacznikiem, kryterium "chwastowości".


Przepis na głodowy chleb łobodowy:
Mielone otręby kukurydziane zmieszać z siekanymi drobno sparzonymi liśćmi i łodygami łobody i pokrzywy. Zagnieść ciasto, formować placki, piec na sucho w piecu lub na patelni. Nie zaleca się jedzenia.