Nadodrze ponownie

opublikowane: 8 sie 2012, 01:26 przez eMSA Inicjatywa Edukacyjna   [ zaktualizowane 14 sty 2013, 10:07 ]
Nadszedł sierpień, więc Kulturka Podwórka znów wkracza na "wnętrza międzyblokowe"...

Wkrótce więcej materiałów archiwalnych - zaglądajcie, by zapoznać się ze zdjęciami, tekstami, filmami. Póki co, mała refleksja:

W poniedziałek byliśmy na Rydygiera. Wczoraj - na Probusa. Dziś na Jagiellończyka. I tak do soboty. Na każdym podwórku, od kilku dobrych lat, dzieci ZAWSZE pytają "a będzie pani jutro?", lub wprost proszą "pani, przyjdź jutro". Tak, animatorzy podwórkowi są niezbędni i pilnie potrzebni. Dużo dzieje się w lokalach i siedzibach, na festynach, festiwalach i koncertach, ale podwórko to podstawowe terytorium dziecka w mieście i musimy, my dorośli, oddać im ich prawo do zabawy i nauki. Dlaczego oddać? Ponieważ otoczenie miejskie nie sprzyja kreatywnej zabawie - za mało jest "sprzętów", "rzeczy", "urządzeń"... Dawniej był las, skwer, dziury w ziemi, patyki, piasek, kamyki, kora, liście, ale tutaj teraz nie ma NIC. Gdzieniegdzie Jest wypasiony plac zabaw atrakcyjny dla dzieci do lat 6 i to nie na długo. Cudownie że plac jest, oby ich było więcej. Jednak zawsze będzie brakować animatorów podwórkowych. Szczególnie starsze dzieci po prostu nie mają co robić i się nudzą, a wiadomo, co przychodzi do głowy w czasie nudy. Pomysły kreatywne:) Tutaj dzieci nie mają rowerów, rolek, piłek, badmintona, hulajnóg, skakanek, mają bardzo niewiele, niektóre nie mają nic. Albo będziemy trąbić na okrągło, że to rola rodziców i nic się nie zmieni, albo będziemy animatorami podwórkowymi i weźmiemy sprawy w ręce nasze i dziecięce.

Wiecie co dzieje się z plakatami? Ludzie je zdzierają i wyrzucają do kubła. Dzieci je zdzierają i biorą do domu. Niektórzy je zdzierają i rzucają na posadzkę. Wiele plakatów zostaje na miejscu zawieszenia. Nie martwi nas to wcale. Więcej: robiąc te plakaciki (niektóre większe, niektóre mniejsze) zakładamy, że część z nich z niknie, więc wkładamy w nie serce i palce:) Nawet jeśli ktoś je zniszczy, uprzednio je zobaczy. Wiele wszak nie kosztują, przede wszystkim pracę, ale skoro ona zamiast gapienia się w TV, to dlaczego nie? To też jest forma badania i edukacji - zawsze jednak ktoś zobaczy kawałek makiety, coś innego, coś dziwnego, jakiś śmieć:) Jeśli dzieci zabierają je do domów, to też jest informacja zwrotna - forma nauki i zabawy, same wybierają, czym chcą się bawić.

Dlatego nadal będziemy wieszać nasze przestrzenne plakaty - lubimy je robić i lubimy obserwować, jak znikają, zostają lub walają się po posadzkach...

Tutaj film z jednego z podwórek - kliknij właśnie TU:)
Tutaj wszystkie zdjęcia z wszystkich sześciu podwórek - kliknij TU, no TU:)