ławkologia‎ > ‎

zapomniane dzieciństwo

opublikowane: 18 mar 2013, 05:46 przez eMSA Inicjatywa Edukacyjna   [ zaktualizowane 18 mar 2013, 05:47 ]
Kiedy w czasie warsztatów makieciarskich rozmawiamy z dziećmi na temat siedzenia w przestrzeni publicznej, kiedy dzieci budują makiety urbanistyczne lub wnętrzarskie i ustawiają w nich siedziska i inne sprzęty, zawsze ustawiają siedziska dospołecznie. Ta skłonność do integracji, bycia "z ludźmi", bycia "w grupie" lub przynajmniej "w parze" jest u dzieci intuicyjna, odruchowa, chciałoby się powiedzieć <naturalna>. Z wiekiem i oświatą tracą tę skłonność. Później, rozpoczynając życie zawodowe, zamieniają się często w jednostki socjopatyczne, a niektórzy z nich zarządzają nawet miastami. Podejmując wówczas działania profesjonalne, urzędowe, wpływają bezpośrednio swym socjopatycznym podejściem do aranżacji miejskiej (i nie tylko) przestrzeni publicznej i wyposażania jej w stosowne sprzęty. Gdy wtedy rozmawiamy z tymi dorosłymi osobami, twierdzą najczęściej:

1) "ludzie nie chcą się integrować",
2) "niech sobie ludzie siadają w kafejkach",
3) "ja tam nie mam ochoty siadać na przeciwko obcego, by się na mnie gapił".

Dzieciństwo zapomniane. Intuicyjne skłonności również. Lęki wzrosły, zniewalają życie codzienne, często w nieuświadomiony sposób. Przypomnijmy, że temat od- i dospołecznych ławek wywołał w latach 60. PSYCHOLOG w pewnym szpitalu. Potem antropolog to opisał i rozwinął do teorii proksemiki. Nasza edukacja przestrzenna, kulturowa i pro-społeczna dzieci i dorosłych polega m.in. na utrwalaniu w nich przekonania, że te skłonności nie muszą i nie powinny być tracone wraz z wiekiem.