chodniki blokowane przez ogródki gastronomiczne

opublikowane: 2 gru 2013, 03:50 przez eMSA Inicjatywa Edukacyjna   [ zaktualizowane 22 gru 2013, 23:46 ]
Jutro 3. grudnia: Międzynarodowy Dzień Osób Niepełnosprawnych. Z tej okazji musimy przypomnieć nasze postulaty z 2012 i nagłośnić sprawę, która jest coraz bardziej kuriozalna i jednocześnie oburzająca. Otóż rozpoczęły się już dyskusje nt. utworzenia Parku Kulturowego "Stare Miasto" na obszarze Starego Miasta i wysp odrzańskich we Wrocławiu. W środę 27 listopada odbyło się pierwsze czytanie tej uchwały. Szykuje się niestety kolejne całkowicie legalne bezprawie utrwalające tę ułudę, jakoby Wrocław był Miastem bez Barier - szczególnie dziś ma to smutny wydźwięk, gdy na Stadionie Miejskim skończyła się właśnie szumna konferencja "Wrocław dla Wszystkich" wraz z wręczeniem certyfikatów "Wrocław bez Barier". Wrocławski Rynek nie może dostać takiego certyfikatu, dla osób z niepełnosprawnością jest w większości przypadków bezużyteczny. Wyjaśniamy więc i podkreślamy: Wrocław NIE JEST dla wszystkich, to pusty slogan. Wydaje się więc, że ww. konferencja, jak i certyfikaty i kampania są po prostu niezgodne z prawdą. Owszem, zwiększa się ilość miejsc dostępnych dla osób z niepełnosprawnością, ale w kontekście całkowitej blokady chodników na Rynku taka promocja jest nie na miejscu.

Par.6 pkt 3 ww. projektowanej uchwały mówi, że ogródki gastronomiczne można lokalizować wyłącznie między pierzejami Rynku a linią krawężnika chodnika. Dotyczy to wielu gastrogródków wzdłuż pierzei okalających Rynek, nie dotyczy zaś - to ciekawe - bloku śródrynkowego, bo tu nakazuje się pozostawienie 1,5-metrowego przejścia - zgodnie z przepisami. Na Świdnickiej gastrogródek Coffee Heaven zlokalizowany jest od wielu lat właśnie tak, z pozostawieniem przejścia wzdłuż pierzei, czego nie można powiedzieć o innym, zlokalizowanym bliżej Przejścia Świdnickiego, o czym pisaliśmy wcześniej. Obejrzyjcie, jak to wygląda w praktyce na wrocławskim Rynku.

Przypominamy więc nasze postulaty dotyczące chodników z 2012 roku: UWOLNIĆ CHODNIKI DLA PIESZYCH, w tym osób na wózkach. Przeliczyliśmy w 2012 i 2013 stoliki, które trzeba byłoby usunąć w każdym gastrogródku. To nie są wielkie zmiany, ponadto okażą się korzystne dla restauratorów: zasysanie ruchu pieszego między stoliki na całym świecie działa tylko pozytywnie - w tym duchu wypowiedziała się jedna z restauratorek z Rynku.

Restauratorzy z Rynku powinni więc pójść w tej sprawie na kompromis i uwolnić gładkie płyty kamienne dla ruchu pieszego, aby lokalizacja gastrogródków była zgodna z prawem i pozostawiała 1,5-metrowy pas wolny od barier. Pisaliśmy już o tym wielokrotnie, zmuszeni jesteśmy wysłać kolejne pismo na ten temat, bo magistrat zdaje się podejmować rozmaite taktyki w tej kwestii: 1) udawać, że nie ma problemu, 2) chwalić się, jak to Wrocław zwalcza bariery, 3) utrwalać łamanie prawa, 4) utrwalać negatywne stereotypy. Projekt uchwały ws. utworzenia Parku Kulturowego WSKAZUJE WPROST LOKALIZACJĘ gastrogródków na chodnikach blokując je całkowicie. W tym szczęściu-nieszczęściu cieszymy się, że uchwała ta głosi wyraźnie, że na Rynku są chodniki i jezdnia - tyle że z ograniczonym ruchem kołowym, podobnie jak na Świdnickiej lub Oławskiej. W prawie drogowym nie funkcjonuje pojęcie DEPTAK. Dlatego prawo drogowe wskazuje, gdzie i dlaczego nikt nie ma prawa utrudniać ruchu pieszego. Jeśli tak się dzieje, jest to podstawa do skargi np. do Straży Miejskiej, która nakaże usunąć przeszkodę. Przypominamy, że ustawa ta jest prawem nadrzędnym nad uchwałą.

Jeśli projekt uchwały nie ulegnie w tej sprawie zmianie, to będzie trwać jako ANTYSPOŁECZNY i niezgodny z przepisami. Będzie też podstawą do skarg i interwencji, co jest nieprzyjemne i kosztowne dla wszystkich.

Porównaliśmy Rynek wrocławski z innymi miastami w Polsce - tutaj przegląd zdjęć własnych i ze Street View. Przyjrzyjmy się więc trzem miastom w Polsce, równie ważnym, co Wrocław, ale wyprzedzającym go pod względem liczby mieszkańców:
1.Warszawa
2.Kraków
3.Łódź
...i na dodatek:
4.Poznań
5.Gdańsk
6.Szczecin
7.Bydgoszcz
8.Lublin
9.Katowice
...czyli pierwsza dziesiątka w Polsce.
Przy okazji - czy wiecie, że od 01.01.2011. mamy pięć nowych miast w Polsce? Oto one: Czyżew, Gościno, Nowe Brzesko, Pruchnik i Wolbórz.

Będziemy tu sukcesywnie publikować informacje o gastrogródkach w ww.miastach. Na początek: Kraków

2. Kraków
Przedstawiamy wam Kraków i jego Park Kulturowy, na który powołują się wrocławscy urzędnicy tworząc omawianą uchwałę. W Krakowie wyraźnie stwierdza się, że (par.5, ust.3) "na terenie Rynku Głównego (...) odległość ogródków gastronomicznych od fasady budynków wyznacza linia brukowana w nawierzchni chodnika wokół Rynku, a odległość ogródka od jezdni nie może być mniejsza niż 0,5 m, przy jednoczesnym zapewnieniu dojścia do budynku na szerokości portalu bramy wjazdowej (...)". Poprzez linię brukowaną rozumie się pas kostki ciemniejszej, niż płyty kamienne, którymi wyłożony jest pas chodnika między pierzejami budynków, a omawianą linią brukowaną. Innym słowem nakazuje się tu pozostawić pas chodnika dla pieszych nie zajmowany przez gastrogródki. Z naszych obserwacji i pomiarów poczynionych w terenie - na Rynku krakowskim - wynika, że:
- wskazany pas wolny od gastrogrodków wyłożony jest gładkimi płytami kamiennymi, podobnie jak pas przeznaczony pod ogródki; obydwa pasy rozdzielone są klarownie wyznaczoną linią-pasem kostki brukowej gładko ułożonej, która nie wprowadza dysonansu lub utrudnień w ruchu kół wózków prowadzonych przez osoby będące pieszymi w świetle prawa o ruchu drogowym,
- wzdłuż pierzei między ulicami Floriańską a Sławkowską, pas tego wolnego chodnika ma szer. ok. 4 m, a pas chodnika pod ogródki - ok. 7,5 m,
- wzdłuż pierzei między ulicami Grodzką a Wiślną, pas wolnego chodnika ma szer. ok. 3,5 m, a pas pod ogródki - ok. 11,75 m.

kolejne miasta - wkrótce - artykuł w opracowaniu
-----

Proporcjonalnie do sporych rozmiarów chodników, szerokie są też jezdnie. Płyta główna Rynku Głównego w Krakowie jest bardzo podobna powierzchnią od wrocławskiego (krakowski wydaje się większy, bo kubatura śródrynkowej zabudowy Sukiennic jest tu dużo mniejsza):
- Rynek wrocławski ma ok.3,56 ha,
- Rynek krakowski ma ok.4 ha.
Zatem pierzeje budynków okalających Rynek krakowski są odkryte, gładkie chodniki dla pieszych uwolnione oraz a miejsce na gastrogródki - wskazane. Pozostaje też wolna płyta główna, na której całkowicie zakazuje się lokalizacji gastrogródków (par.5, ust.2) prócz tych związanych z lokalami gastronomicznymi w Sukiennicach. Prócz powierzchni, jeszcze jeden element jest podobny między tymi rynkami i proponowaną uchwałą o Parku Kulturowym: zakaz stawiania gastrogródków na płycie głównej Rynku (z wyjątkami). Rynek/Kraków, mając szerokie chodniki, uwolnił szeroki, ciągły pas dla pieszych. Rynek/Wrocław chodniki ma węższe, a wyznaczając główną płytę jako wolną zezwala się jednocześnie zastawiać chodniki gastrogródkami - to jest sedno sprawy. W Krakowie płyta główna wyłożona kostką jest gładka, więc osoby na wózkach i z wózkami mogą tam się w miarę wygodnie poruszać nie tylko po chodnikach z gładkimi płytami kamiennymi, ale także po gładkim bruku. Pełen luksus, którego krakowskiemu Rynkowi szczerze zazdrościmy. Na zdjęciach Google Street View wygląda to tak.

We Wrocławiu osoby na wózkach NIE MOGĄ SAMODZIELNIE I WYGODNIE PORUSZAĆ ANI PO CHODNIKU (bo jest zastawiony gastrogródkami), ANI PO PŁYCIE GŁÓWNEJ (bo bruk jest wyboisty i nierówny). Magistrat i architekci wymyślili więc utworzenie ścieżki dla osób na szpilkach - w wyniku apelu mieszkańca, który podkreślił, na obcasach nie da się tam chodzić bez ryzyka uszczerbku na zdrowiu. Dopiero i tylko ten argument przekonał urzędników, by poprawić jakość użytkową tego bruku, w dodatku tylko w części - a nie argument o trudnościach w ruchu u osób na wózkach. Dlatego ten pomysł nowego pasa ruchu na płycie głównej Rynku (na jezdni!) nazwano szpilkostradą. Jest jednak tak samo zły, jak stan obecny i problemów ruchu pieszych nie rozwiąże. Wrocław bez Barier? Pusty slogan. Szpilkostrada spowoduje zbędny wydatek 3 mln zł i wprowadzi bezzasadną segregację ruchu, całkowicie niezgodną z zasadami uniwersalnego projektowania, które dyktują zarządzanie przestrzenią w nowoczesnych miastach.

Porównanie Wrocławia z Krakowem wypada bardzo źle dla Wrocławia i wygląda tak.
Tutaj porównanie Wrocławia z Tallinem.

Ktoś spyta, dlaczego w ogóle pozostawia się wolną płytę główną Rynku? Ponoć dla:
- ruchu samochodowego dostawczego (ograniczony do okresu porannego),
- samochodów specjalnych (karetka, straż pożarna, obsługa techniczna?),
- ruchu pieszych - z wyjątkiem osób na wózkach, które po bruku nie mogą samodzielnie jeździć na wózku. Ważne jest to, że stopień niepełnosprawności niektórych osób na wózkach jest tak wysoki, że nie mogą samodzielnie go prowadzić - wózki tych osób są popychane przez asystentów. Jeśli poziom ten jest niższy, osoba siedząca może samodzielnie jeździć wózkiem obracając dłońmi koła. Dla tych wózek zjeżdżanie z chodnika co chwilę, gdy na przeszkodzie stoi gastrogródek lub ciągłe jeżdżenie po nierównym bruku jest po prostu NIEBEZPIECZNE I GROZI UPADKIEM, UTRATĄ ZDROWIA A NAWET ŻYCIA.

Wynika stąd fakt, że Rynek-Wrocław wraz z autorami projektu omawianej uchwały (pracownikami magistratu), bardziej dbają o interesy samochodów, które tutaj praktycznie nie wjeżdżają (poza godzinami porannymi), niż o interesy pieszych, szczególnie na wózkach, o których ten sam magistrat mówi, że nie mają barier w ruchu i dla nich, jak i dla wszystkich jest Wrocław. Jest to nieprawda.

Opracowanie
Anna Rumińska