Potańcówki pod chmurką

opublikowane: 30 maj 2012, 02:32 przez eMSA Inicjatywa Edukacyjna
Potańcówka. Rzecz we Wro zapomniana. Rzecz cudowna:) Niejaki Michael Palin, w swej filmowej podróżniczej serii "Nowa Europa" (Polska też tam jest, dlaczego "nowa"?), pokazał kraj uznany-nie-uznany, państwo, którego nie ma - Naddniestrze. Abstrahując od kwestii politycznych, pojawił się tam watek coniedzielnych potańcówek pod chmurką, które zbierały i seniorów, i produkcyjnych, i młodzież, i dzieci. Uroczy zwyczaj. Panowie, ex-dowódcy z serią orderów na klapach mundurów, nieco ospale tańcujący z małżonkami tango... Abstrahując od wątków pobocznych, wielka szkoda, że tak mało tańczymy we Wrocławiu. W Komunie się wychowaliśmy, miała ona swe niezaprzeczalne wady, lecz potańcówki, dancingi, dyskoteki, prywatki i tzw. zabawy ("idę na zabawę") były jej urokiem. Nowoczesność je wyeliminowała - dlaczego? To wątek wart dyskusji publicznej, szczególnie w dobie ESK2016. Ludzie tańczą nie tylko w Naddniestrzu, ale i w Belgii na ten przykład. Co niedzielę w okresie letnim, gdy turystów mnóstwo. Marząc o plenerowych potańcówkach w minioną niedzielę, siedząc na ławeczce na Szewskiej i gapiąc się na fasady budynków i witryny lokali (bo tak są ustawione te ławeczki), rozmawialiśmy sobie ze znajomą, wiekową mieszkanką z Nożowniczej, która regularnie bywa na Splotach i ogólnie na Szewskich ławkach. No i przyobiecaliśmy nieoficjalnie, że 23 czerwca na Splocie zrobimy potańcówkę pod chmurką na Szewskiej... No cóż, nie ma wyjścia - trza zrobić, bo plotka poszła:) A na zdjęciu milonga w Brugii, w 2011 przez cały lipiec i sierpień - co niedziela na Targu Rybnym w sercu miasta. Zazdrościmy...
Kliknij na zdjęcie, by powiększyć.
Tutaj więcej.
Comments