Projektowanie w śniegu

opublikowane: 8 sty 2015, 05:04 przez eMSA Inicjatywa Edukacyjna   [ zaktualizowane 8 sty 2015, 05:07 ]
Teraz jest dobry czas dla urbanistów, planistów, architektów, arch.krajobrazu, proj.drogowych, zarządców nieruchomości, developerów i wszelkich innych osób parających się kształtowaniem przestrzeni i wytyczaniem ścieżek, aby analizować, a dopiero potem projektować ciągi komunikacyjne w plenerze miejskim. Dlaczego? Bo leży śnieg, a na nim wytyczane są tropy stóp i kół. Jeśli dowolny projekt ścieżek, chodników, jezdni, deptaków i placów ma być dla ludzi, a nie dla aut, konkursów, nagród, promocji lub zdjęć, to warto wyjść w teren i obserwować dane miejsce przez dłuższy czas.

Jeśli we Wrocławiu faktycznie powstanie rzetelna, rozumna, pro-społeczna i pro-piesza sekcja ds. rozwoju ruchu pieszego wraz z oficerem pieszym, jak postulowaliśmy w grudniu 2014 r. u Prezydenta Dutkiewicza, to teraz ci przyszli (lub/i obecni) urzędnicy powinni wziąć się do pracy. Za przykład zawsze będę dawać Daniela Chojnackiego, oficera rowerowego, szefa sekcji ds. rozwoju rowerowego, bo jest On we Wrocławiu (a może i w Polsce) jedynym przykładem popularnego urzędnika pełniącego swoje obowiązki z myślą o faktycznym pro-społecznym i pro-ekologicznym rozwoju ruchu rowerowego, jednocześnie wpisującym się w miarę możliwości i obowiązków w procedury i zwyczaje urzędowe.

Zapewne takich urzędników i urzędniczek, którzy prawidłowo wykonują swoje publiczne obowiązki, mamy jeszcze kilkanaścioro (może i więcej), zapewne w Polsce jest ich wiele, ale niestety nie słychać o nich wiele. A szkoda, bo gdyby o nich wiedziano, podniósłby się PR urzędniczej pracy i więcej osób chciałoby pełnić te obowiązki, robiąc jednocześnie wiele dobrego dla nie-urzędników. Bo podział na urzędników i mieszkańców jest z góry przegrany i błędny.

Polecamy inny artykuł o projektowaniu w śniegu.

Comments