witryna interaktywna

opublikowane: 4 mar 2013, 13:42 przez eMSA Inicjatywa Edukacyjna   [ zaktualizowane 26 paź 2013, 14:32 ]
Tutaj wejdziesz do katalogu ze zdjęciami wrocławskich (i nie tylko) martwych witryn. Katalog, jak i ten temat tutaj na witrynie publikujemy sukcesywnie od marca, ale obserwacje prowadzimy od dawna, więc... cierpliwości:) Stopniowo dodamy wszystkie zdjęcia i teksty - CHRONOLOGICZNIE, od najstarszych-najwyższych. Jeśli posiadacie własne zdjęcia ślepych witryn, przesyłajcie je na emsa.relacje@gmail.com. Przesłanie to będzie równoznaczne ze zgodą na naszą publikację tych zdjęć w naszych mediach związanych z przestrzeniach publiczną.

Opracowanie i fotografie (prócz opisanych inaczej): Anna Rumińska

------------------
4 marca 2013
Fot. 1. Ul. Długosza.
Witryny to duży problem - we Wrocławiu nie pilnuje się, by nie były zakrywane, brak prawnych narzędzi ku temu. My, architekci, projektujemy przeszklone partery, bo tak nam każą miejscowe plany, a potem przychodzi zarządca, który wynajmuje te przeszklone partery podmiotom, które szyb/witryn nie potrzebują - całe fasady są martwe... O tym mówiło się w USA już w l.60., ale u nas do dziś tego nikt nie pilnuje, a jest to całkowicie nieekonomiczne i aspołeczne. Witryna przeszklona nie dość że kosztuje więcej, niż ściana murowana, to w dodatku powoduje straty ciepła - taki lokal jest po prostu droższy.

Zatem po co do licha narzuca się usługi w mpzp w parterach, skoro potem nikt nie egzekwuje ich funkcjonowania? Oczywiście, uważamy, iż witryny są niezbędne. Nie blendy, lecz przeszklone witryny, żywa fasada. Trudno jest to rozwiązać na etapie projektu, bowiem zarządca po prostu nie wie, jakiego najemcę znajdzie po oddaniu obiektu do użytkowania. Potem przychodzi wielkie zdziwienie, dlaczego te witryny są obsikane lub obsypane śmieciami.

To nie dotyczy tylko starówki - tutaj prezentujemy przykładowe zdjęcie z ul.Długosza we Wrocławiu. Na około 10 witryn tylko 2 są odkryte, reszta zasłonięta, bo najemcy traktują szybę jako powierzchnię reklamową. Rozumiemy ich problemy i potrzeby, ale 1) niechaj oni zrozumieją potrzeby miasta i społeczeństwa, 2) to powinno być regulowane na etapie MPZP (miejscowego planu zagospodarowania przestrzeni). Żywa witryna ma ogromny wpływ na przestrzeń publiczną, na  to, co obok - za szybą...

--------------------------------------------------------------
18 marca 2013
Fot. 2. Róg ul. Grunwaldzkiej i Bujwida we Wrocławiu.
Budynek modernistyczny, powojenny, zwany przez niektórych "książką":) W parterze zmiany... Czyżby kolejny bank? Póki co - świetna, otwarta, podświetlona witryna... Ciekawe, czy będzie wkrótce zakryta i martwa, czy może nie? Jeśli powstanie tu bank - może i są szanse, by pozostała odkryta, banki mają swoją "politykę witrynową". Jeśli powstanie spożywczy, obawiamy się, że witryna zostanie zakryta. Jednak kto wie, czas pokaże. Idealna byłaby tutaj jakaś gastronomia, nowoczesna śniadaniarnia lub klubokawiarnia, by zrewitalizować nieco tę strefę osiedla Plac Grunwaldzki... To jest jednak raczej utopia... Ten lokal ma fantastyczne przedpole na tarasie, jak to lokal w parterze powojennej moderny... Trzymamy kciuki za to miejsce!
--------------------------------------------------------------
25 marca 2013
Fot. 3. jw. czyli
Róg ul. Grunwaldzkiej i Bujwida we Wrocławiu.
No i umarła kolejna witryna. Powinniśmy chyba ogłosić żałobę po stracie kolejnej szansy na dobry taras, na dobrą przestrzeń publiczną. Zdjęcie nocne tej witryny prezentujemy w poście z 18 marca, tym poprzednim. Niby nic się nie stało, ale to jest już prawidłowość skutkująca zawsze tym samym. Czy urzędnicy i radni nie zauważają tego trendu?








--------------------------------------------------------------
13 kwietnia 2013
Fot. 4 Ulica Oławska
Kolejna ślepa witryna przy głównym deptaku Wrocławia. Fantastyczny parter z przedpolem nie wymagający dodatkowego , kosztownego zadaszenia jest tutaj całkowicie zmarnowany, a mógłby być wykorzystany na postawienie stolików - niech je stawiają i banki, wszak ich klienci też mogą wypić kawę oglądając przechodniów. Swego czasu ex-Lukas Bank serwował kawę wewnątrz swych lokali. Jasna sprawa, nie wolno, musieliby zapłacić za zajęcie pasa drogowego, bo wszystko, co nie jest znakiem drogowym, jest reklamą i musi być odpłatne. Nawet jeśli usiądzie staruszek odpoczywający między przystankami lub ławkami. Przepisy mamy takie, że zabiją każdą przestrzeń publiczną. Aby cokolwiek się w tej kwestii zmieniło na lepsze, trzeba najpierw zmienić przepisy - ustawy+uchwały.




--------------------------------------------------------------
13 kwietnia 2013
Fot. 4 - Narodowy Instytut Dziedzictwa
Swego czasu NID pochwalił się radośnie na Facebook, że mają piękne witryny z pięknymi plakatami. Wpisaliśmy wówczas komentarz, że faktycznie, plakaty urocze, ale nie powinny znajdować się w witrynie, w dodatku w oknach w parterze, w dodatku w oknach lokalu narożnego, w dodatku w oknach o niskich parapetach.

Lokal zajmowany przez NID ma wszystkie najważniejsze cechy lokalu przyjaznego przechodniom i swojemu zacnemu, acz nierozważnemu Gospodarzowi:
- narożna lokalizacja,
- parterowa lokalizacja,
- wielkie okna,
- drzwi tuż obok okien,
- niskie parapety.
Zamiast wykorzystać te niezaprzeczalne walory, NID postanowił zakleić swoje wszystkie witryny i zabić je całkowicie reklamą. Jest to niesłuszna praktyka marketingowa i żałujemy, że tak się stało. Jednak wiemy, DLACZEGO tak się stało, wiemy, że jest to praktyka POWSZECHNA nie tylko w przypadku instytucji kultury, ale także podmiotów handlowych, np. sklepów spożywczych, odzieżowych, banków itp.

Jednak fakt, że stosują ją te podmioty, nie znaczy, że powinny to robić podmioty kultury, które powinny stosowac inne techniki - np. kamery i dozór wzrokowy. Powinny one podkreślać ważką ROLĘ przeziernych witryn w życiu kulturalnym miasta, a także traktować je jako technikę reklamy. Wgląd do wnętrza lokalu i widok tego, co się tam dzieje, jest najlepszą reklamą w takim przypadku. Pod warunkiem, że dzieje się dobrze.

Nie traktujmy kultury, jak towaru komercyjnego, nie pozwalajmy, by trafiał na plakaty w ślepych witrynach. Jest to takie samo zaśmiecanie krajobrazu, jak reklamy na budynkach, z którymi walczy wiele osób w Polsce, w tym przedstawicieli kultury. Zaślepianie witryn jest dodatkowo bardziej szkodliwe, ponieważ upośledza żywotność i przyjazność przestrzeni publicznej miast.

Mamy więc nadzieję, że NID zmienił koncepcję reklamy i promocji. Niestety nie możemy podać linku do skomentowanego przez nas katalogu zdjęć z Facebooka, bo został chyba usunięty, ale zdążyliśmy wtedy zachować te fotografie, zatem pamiętajcie: trzy fotografie na początku tego rozdziału są autorstwa NID. Zdjęcia pochodzą z okresu XXX. Dodatkowo pokazujemy poniżej zdjęcia tego lokalu z Google Stret View - jak widać na ich opisie, z 2011 roku. Nie wiemy jeszcze, jak to miejsce wygląda teraz:


--------------------------------------------------------------