Za-kupy miejskie

opublikowane: 25 lip 2012, 05:16 przez eMSA Inicjatywa Edukacyjna   [ zaktualizowane 25 lip 2012, 06:21 ]
W kwestii oswobodzenia przynajmniej w części miast od psich odchodów sądzimy, że warto propagować:

1 - zmianę zwyczajów w projektowaniu miejskich terenów zieleni: tanie, proste rośliny okrywowe (ale nie kosztowne i wolno rosnące cisy!) zamiast trawników; "okrywówka" ogranicza powierzchnię "potencjalnego wybiegu" - psy mniej chętnie zapuszczą się w gąszcz runianki, jałowca, barwinka lub irgi, niż na gładki, wykoszony lub "zapuszczony" (=naturalny) trawnik; właściciele psów mniej odważnie wypuszczą je w "okrywówkę", niż na trawnik przylegający do chodnika. tutaj jest miejsce na zarządzanie i sterowanie ludzkimi zachowaniami dla dobra publicznego taka strategia ma swoją ważką rolę społeczną, zatem warto przemyśleć nasadzenia okrywówki iglastej i kłującej wzdłuż trawników; trawniki - tylko tam, gdzie to jest naprawdę uzasadnione; wymuszają one obecnie montaż obrzeży - rozmaitych i również kosztownych (chyba że tanich i nieciekawych) płotków i palisad dyskusyjnej urody; jeżeli nie obrzeża to żywopłoty, również kosztowne i wymagające utrzymania; trawniki generują też spore i stałe koszty utrzymania oraz wysokie zużycie wody - wymagają intensywnego podlewania, jeśli mają być wysoce estetyczne; powodują ryzyko "zakupienia"; powodują też mnóstwo zmartwień osobom uczulonym na pyłki; dobrym rozwiązaniem są więc rośliny okrywowe, najlepiej te kwitnące; sadzonka runianki (zimozielonka, urocza roślina najlepiej rosnąca w pół/cieniu) lub barwinka (równie urocza, niebiesko-liliowo kwitnąca roślinka, której gałązki niektórzy dodają - zamiast bukszpanu - do koszyczków wielkanocnych) kosztuje ok.6zł, sadzonka jałowca płożącego - ok.11zł; sadzi się je śr.co 0,5m, więc prosty rachunek pozwala obliczyć, że gęstość nasadzenia wynosi ok.1,6 szt./mkw - 9-16zł/mkw; koszt założenia trawnika z siewu to ok. 10zł/mkw; jak widać, koszty są porównywalne, trawnik generuje jednak wyższe koszty utrzymania; koszt założenia trawnika z rolki to 20-30zł/mkw (przygotowanie podłoża, trawa w rolce, ułożenie, transport), nie licząc wody niezbędnej do podlewania go przez tydzień po ułożeniu (trawa musi być stale wilgotna, więc zużycie wody jest duże); oczywiście alternatywą jest trawnik dziki, czyli miejska łąka, o której piszemy w poprzednim poście, jednak wydaje się, że długo jeszcze wody na trawniki spłynie, aż miasta przejdą do tego rozwiązania; ponadto łąka niestety nie eliminuje, lecz wzmaga za-kupy.

2 - inną formułę toalet dla psów - nie duże piaszczyste noksy w jednym miejscu, ale małe "psie plaże" rozsiane wzdłuż ciągów pieszych; właściciele mają bowiem zwyczaj spacerowania chodnikami wzdłuż trawników, trzymając pieski na smyczy, podczas gdy te je beztrosko zakupują (zakupiają...); efekt: ścieżka smrodu, a nie ścieżka relaksu; z drugiej strony należy zrozumieć właścicieli psów, jako licznych mieszkańców, użytkoniwków przestrzeni publicznej, oraz dostosować rozwiązania przestrzenne go zwyczaju społecznego: skoro istnieje zwyczaj spacerowania wzdłuż terenów zieleni (ten zwyczaj panuje głównie wśród osób starszych), to zamiast go rugować, należy mu sprostać stosownymi rozwiązaniami w przestrzeni; zatem projektujmy mini-wc dla psów i kotów, boksy wielkości ok.4mkw, zlokalizowane w dość dużej częstotliwości wzdłuż chodników (nie ścieżek rowerowych - o tym poniżej), aby zachęcić właścicieli do pilnowania swych psów, by załatwiały swe potrzeby właśnie tutaj; te boksy mogą być założeniem ogrodowym, a nie czworokątnym elementem infrastruktury, tym samym mogą się dobrze wkomponować w zieleń, koło nich oczywiście kubeł na odchody;

3 - ważką rolę poletek ziemi lub piasku, w których koty zakopują odchody; jeśli cały teren nie przeznaczony do ruchu pieszego lub kołowego (tzw. tereny zieleni) pokryjemy szczelnie roślinnością, koty nie będą mieć gdzie zakopywać odchodów i te pozostaną na powierzchni terenu, zanieczyszczając i aromatyzując otoczenie; nie tylko z powodów olfaktorycznych (zapachowych), ale ekologicznych i humanitarnych powinniśmy pozostawić kotom szansę dla ich naturalnych zachowań; częściowo tę rolę mogą spełniać mini-wc opisane w punkcie 2., jednak ważne jest, by projektanci terenów zieleni świadomie pozostawiali, a zarządcy terenu świadomie utrzymywali poletka piasku lub ziemi;

4 - gruntownie przemyślany proces projektowania pieszej i rowerowej części pasa drogowego; projektanci drogowi lokalizują chodniki i ścieżki rowerowe wzdłuż terenów zieleni - częstym rozwiązaniem jest następująca kolejność: trawnik, droga rowerowa, chodnik, trawnik, jezdnia; w efekcie właściciele psów spacerują właśnie ścieżkami rowerowymi (punkt 2.), a nie chodnikami; wniosek prosty: warto przemyśliwać zamianę drogi rowerowej z chodnikiem, tak aby chodnik przylegał do terenu zieleni; projektanci drogowi nie mają procedur, przepisów ani zwyczaju, które nakazują im podejmowanie w tym miejscu gruntownej refleksji nad tym, kto, z kim, gdzie chodzi i co robi oraz jak krzyżować się będą potem te kursy; projektują w oparciu o normy drogowe, a nie zwyczajowe; nie mają niestety możliwości prowadzenia gruntownych obserwacji przestrzeni ani badań zmierzających do diagnoz wpływających bezpośrednio na proces projektowy; tutaj jest więc miejsce dla mieszkańców i grup zaangażowanych społecznie; ruch wzdłuż trawników jest kompleksem kilku typów ruchu i aktywności, składającym się na kompleks aktywności pieszo-rowerowych pasów drogowych w mieście; owe typy ruchu/aktywności to:
a) ruch właścicieli psów,
b) ruch pieszych, w tym osób bez psów, osób na wózkach, osób prowadzących wózki lub rowery,
c) ruch rowerów i pojazdów uznanych prawnie za rowery,
d) ruch związany z lokalizacją i funkcjonowaniem ogródków gastronomicznych,
e) ruch/krążenie osób siadających na dłużej na ławkach i obserwujących otoczenie (ważna rola społecznego dozoru),
f) ruch związany z okazjonalnym handlem obwoźnym (targowiska wzdłużne lub indywidualne wózki lub stoiska); pas drogowy w strefie pieszo-rowerowej należy projektować ściśle w oparciu o te pięć typów ruchu;

5 - skupienie uwagi na ludziach; zachęcenie ludzi, a przede wszystkim dzieci z rodzicami do bywania na danym terenie spowoduje dozór społeczny skupiony na skupieniu; innym słowem obecność dzieci zapewnia uwagę rodziców, którzy dość rzetelnie pilnują, aby psy nie były wyprowadzane na terenie, gdzie bawią się ich pociechy; przykładem dość dobrego dozoru tego typu jest park na Placu Św. Macieja we Wrocławiu, tym bardziej, że w pobliżu - na krawędzi parku - jest zlokalizowana duża toaleta dla zwierząt; rzecz jasna nie da się całkowicie wyrugować procederu zakupiania, ale obecność dzieci bardzo w tym pomaga;


Comments