Ziołowe tradycje w PPM

opublikowane: 16 sie 2012, 02:55 przez eMSA Inicjatywa Edukacyjna   [ zaktualizowane 16 sie 2012, 03:06 ]
To byłoby coś... Nie-kościelne obchody Święta w dniu 15 sierpnia... Powrót do słowiańskich tradycji, czasem domniemanych, czasem zrekonstruowanych, czasem wybadanych stosownymi metodami i technikami...

Przyznajemy, mamy fioła (fiołka...?) na punkcie rytuałów w przestrzeni publicznej. Sądzimy, że to bogactwo naszej kultury, które odpuściliśmy niepotrzebnie, lekkomyślnie i bezrefleksyjnie. Pozwalamy stale, by nasza słowiańska tradycja kojarzyła się źle lub nie kojarzyła się wcale. Wpadamy w zachwyt nad kulturą hinduską, japońską, arabską, hiszpańską lub włoską, a zapominamy, że mamy nasze etniczne dziedzictwo. Jasna sprawa: pomieszani my wszyscy, jak ziarnka piasku, ale może już czas zacząć cieszyć się z tego, co tu, na tych terenach dawno temu było...? I wciąż jest...:) Przemyślicie?

15 sierpnia, jak już wiecie, to dzień, w którym kiedyś obchodzono Święto Mokoszy. Chcielibyśmy, aby np. w Hali Targowej we Wrocławiu - oazie dolnośląskiego jadła i kultury (na razie tylko w naszych sugestiach:) - sprzedawano ziołowe bukiety z tej okazji, nie tylko pod kościołami, aby zioła na powrót kojarzyły się z tradycją lokalną, etniczną, a nie tylko religijną. Nie jesteśmy przeciwko religii, wyjątkowo doceniamy jej wkład m.in. w przestrzeń publiczną, śledzimy procesje i wąchamy płatki, fotografujemy kapliczki miejskie, obserwujemy ołtarze w oknach itd. To nas kręci i kropka.

Jednak żałujemy, że wiele słowiańskich obyczajów i rytuałów kojarzonych jest obecnie wyłącznie z katolicyzmem. Mamy bogatą i piękną tradycję zaanektowaną w dużej części przez katolicyzm, który również czerpie garściami ze zwyczajów, które zwie pogańskimi. Nie chodzi o to, by stawać się neopoganinem, choć tacy też są (i niechaj będą!). Chodzi o to, byśmy na powrót nabyli świadomość i wiedzę własnej etnicznej tożsamości. AMEN:P "Nie ma co dużo mówić", jak powiedział pewien 11-latek.

Zatem pamiętajcie, kochani Słowianie i nie-Słowianie: mamy czym się szczycić, a noszenie ziołowo-kwiatowo-owocowych bukietów w dniu 15 sierpnia niekoniecznie oznacza, że wyfrunęliśmy właśnie z mszy, choć to też fantastyczna tradycja. Weźcie pod uwagę, że zioła dobierane do bukietów, są w nich nieprzypadkowo... Mokosza to boginka piorunów i burz, kojarzy się ją też z pleceniem i oczywiście zdrowiem, płodnością. Dlatego w bukietach znajdziecie nawłoć, krwawnik, bylicę... Cudowne zapachy.

Z tej okazji polecamy stronę z rytualnymi bukietami Łukasza Łuczaja - etnobotanika, polskiego specjalisty światowej sławy. Polecamy także jego naukowy tekst o reliktach średniowiecznego folkloru - tutaj.