up-cycling‎ > ‎

Święta doroczne

opublikowane: 26 gru 2011, 11:26 przez eMSA Inicjatywa Edukacyjna   [ zaktualizowane 9 kwi 2012, 18:24 ]
21 marca to tzw. Pierwszy Dzień Wiosny. Wiele można by mówić i pisać o symbolice tego dnia, tego okresu. My topimy Marzannę, jak zwykle od wielu lat.

Natomiast 22 grudnia to dzień przesilenia zimowego, ważnego wydarzenia astronomicznego. Organizowaliśmy z tej okazji świąteczne biesiadowanie przy przesileniowych smakołykach. Niektórzy obchodzą to święto nieco inaczej i kojarzą również z innymi, religijnymi wydarzeniami, a biesiadę organizują 24 grudnia, nazywają ją Wigilią Bożego Narodzenia lub Gwiazdką. Jednak jest jeszcze kilka innych nazw funkcjonujących w zależności od religii lub wierzeń. Wszystkie sprowadzają się do tego momentu w cyklu astronomicznego roku, w którym dzień jest najkrótszy, a noc najdłuższa. Zatem astronomicznie - to bardzo ważny dzień, po którym dzień rośnie. Wigilia natomiast to po prostu wieczór poprzedzający jakieś święto.

Wieczór następujący przez najkrótszą nocą w roku to wieczór wyjątkowy. Dawniej wierzono, że biesiada zorganizowana wówczas specjalnie dla duchów przyniesie szczęście tym, co na Ziemi. Dlatego właśnie wszystkie kulinaria spożywane tego wieczoru pochodzą z tych miejsc, w których bywają duchy - z lasów, rzek, jezior lub bagien. W kulturze słowiańskiej miejsca te były bowiem uznawane za siedliska duchów i dlatego ludzie je omijali, bali się wchodzić do nich samotnie, a w opowieściach ludowych kojarzono je zawsze ze strachem i dramatycznymi oraz tajemniczymi wydarzeniami. Jako że jest to wyjątkowa noc, wszystko musiało być wówczas wyjątkowe, inne, odmienne, niż na co dzień - na tym polega czas święty, czas sacrum. Dlatego właśnie na tę specjalną ucztę nie podaje się potraw codziennych, świeżych, lecz kiszone lub suszone - ogólnie mówiąc przetworzone i długo wyczekiwane. Innym słowem dania wigilijne to dania dla duchów:) Jakże smakowite, prawda...? Od dnia następującego po tym wieczorze liczono nowy rok w cyklu dorocznym. Zatem 23 grudnia to początek Nowego Roku

Z okazji tego święta wysyła się znajomych i rodzinie świąteczne kartki. Naszą przeznaczyliśmy nie tylko dla widzących, ale i dla niewidzących zwanych niewidomymi. Nasza filcowo-plarnowa pocztówka wykonana jest z przędzy "plarn" czyli nici wykonanej z foliowych (plastikowych) worków. Jest to pocztówka taktylna - dotykowa, sensoryczna, adresowana do zmysłu dotyku, który dla niewidzących jest z najważniejszych. Filc oddaje miękkość (ale niestety nie wilgoć) śniegu, a plarnowa zielona nić, zwinięta w choinkę, naśladuje chropowatość choinkowych gałązek. Na choince widoczne są błyszczące kuleczki - to małe foliowe bąbelki wypełnione powietrzem wycięte z folii pęcherzykowej, które imitują w pocztówce bombki. Pod choinką można wymacać głądkie (dla widzących - błyszczące) kwadraty imitujące paczki z prezentami. Na szczycie choiny wyczujemy natomiast ostre i gładkie kształty - coś jakby gwiazdę...? Zadaniem tej pocztówki jest oddanie różnorodnych wrażeń dotykowych za pośrednictwem różnych materiałów.
felt'n'plarn Christmas postcard made by Thomas;
tactile postcard especially for blind people;
felt is soft as snow; plarn is prickly as spruce needles

Z okazji Przesilenia Zimowego piekliśmy oczywiście pierniki. Muszą one zawierać miód, ponieważ odróżniają się w ten sposób od codziennych ciastek i innych słodyczy. Miód to w kulturze słowiańskiej tzw. operator przejścia - wierzono dawniej, że zapewnia połączenie świata profanum (ziemskiego) ze światem sacrum (niebiańskiego, kosmicznego). Dlaczego właśnie miód? Dlatego, że zauważono, iż produkują go pszczoły - owady latające wysoko aż do Słońca, a skoro tak, to na pewno mające kontakt z niebem, kosmosem, dobrymi bóstwami... Właśnie dlatego do wszelkich przesileniowych dań dodaje się miód. Z podobnego powodu dodaje się też mak, ale to już nieco inna opowieść...





Ozdabianie Drzewa Życia (przez niektórych zwanego Choinką)
promujemy metodą up-cyclingu. Ręczna robota i odpady. Zabawa na całego i zero kosztów. Nasze Drzewko ubrane jest w ozdoby z szydełkowanego plarnu (plastic yarn - przędza ze zbędnych foliówek-reklamówek lub po prostu plastikowych worków na śmieci) - koła, kwadraty, fale i łuki, czyli kształty apotropeiczne. Drzewko up-cyclingowe to jest współczesne rękodzieło. Dawniej ozdoby choinkowe robiliśmy z pierników i słomy, potem pojawił się papier i tektura, później folia pakunkowa, aż wreszcie przyszedł czas na plastik w rozmaitej formie - nakrętki, pudełeczka, foliówki-reklamówki, cokolwiek tylko macie w kuble na suche śmieci - nie wyrzucajcie, lecz oczyśćcie i zachowajcie w tajnej up-cyclingowej szufladzie:) Potem przyda się na różne okazje...