wrolka - wrocław na rolkach

Fot. Kolonia, miejski skejtpark zaprojektowany i zrealizowany w partnerstwie włądz miejskich ze środowiskiem deskorolkowców i biurem architektonicznym Metrobox. Źródło: http://mocoloco.com/archives/025199.php

To tak odnośnie WALKI, WRM, roweryzacji, Tygodnia Ruchu (CIRS) i innych...

Skoro miastu Wrocław (UM) tak dobrze idzie promocja sportu, ruchu, aktywnej rekreacji, to dlaczego ZDiUM (UM) tak otwarcie, publicznie i bez krępacji tępi swoich podatników deskorolkowców przy organizacji skweru koło Heliosa? Ale również przy innych okazjach i w innych miejscach, nawet radni się tutaj udzielają w jawnej krytyce deskorolkowców, równolegle narzekając na młodzież, że "mało ruchliwa i tylko przy komputerach siedzi". Gdy ta młodzież chce odejść od komputerów i zająć się tym, co większość nastolatków lubi w XXI wieku (nie w XIX), to radni, urzędnicy, nauczyciele i często też rodzice - wszyscy narzekają! O co wam ludzie chodzi?

Dlaczego wrocławski Skejtpark na Legnickiej to jedyny na Dolnym Śląsku s-park do którego ściągają młodzi z całego dolnośląskiego województwa i w zimie bywa tam 100 osób? Dlaczego nikt nie organizuje s-parków w przestrzeni publicznej - BEZPŁATNYCH I WOLNODOSTĘPNYCH? Bo na pl. Wolności były wypadki i jedyne wyjście to zakaz? A skoro na lodowisku też zdarzają się wypadki, to pozamykacie lodowiska? Skoro ludzie giną w wypadkach samochodowych, to zamkniecie ulice? Może podobnie z lotniskami i dworcami? Dlaczego tak jest, urzędnicy i radni? Gdzie są porządne nieduże BEZPŁATNE skejtparki albo przynajmniej odpowiednie murki i rejle w przestrzeni publicznej we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku?

Dlaczego w każdym projekcie placu zabaw nie organizuje się mini-skejt-parku dla starszych traktując plac zabaw jak teren dla max 8-latków? Trzeba pamiętać, że powyżej ok.10 roku życia dzieci przestają się bawić na placach zabaw i szukają okazji do aktywności ruchowej. Gdzie jest dla nich oferta na podwórkach??? Niech ktoś to wreszcie wpisze jako zasadę do wszelkich wytycznych przetargowych, by każde podwórze/plac zabaw było też ofertą dla starszych dzieciaków i młodzieży. Można ogrodzić żywopłotem, wydzielić, ale TRZEBA im dać szansę do ruchu, bo inaczej się nam sfrustrują całkowicie.

Deskorolkowcy to najczęściej chłopaki (nie tylko!). Gimnazjaliści to najbardziej zagrożona problemami i patologiami grupa wiekowa - dowodzą tego liczne strategie rozwoju gmin i miast, wystarczy poczytać na ich witrynach www. Deskorolka, rolki, rower trialowy - te "rzeczy" odrywają ich od komputerów i powodują, że spędzają czas w ruchu, integrują się publicznie, aktywizują przestrzeń publiczną. Tak, czasem są uciążliwi, ale czy dorośli nie są czasem uciążliwi? Czy dlatego ktoś dorosłym zabiera prawo do pójścia na medialnie rozwrzeszczone mordobicie lub skibolowane pseudomecze piłkarskie?

Dlaczego ZDiUM i inne komórki UM nie traktuje (desko)rolkowców i trialowców jako potencjalnego generatora atrakcyjnej przestrzeni publicznej? Przecież na tzw. Zachodzie skoki na deskach to jedna z głównych atrakcji ulic i placów.  Podobnie jest z łyżwami,  mini-golfem, hulajnogami i wieloma innymi "jazdami". Trzeba po prostu tak określać warunki przetargów i konkursów na kształtowanie przestrzeni publicznej, by zmusić projektantów do myślenia, aby tym samym deskorolkowcy i inni podobni na kółkach MIELI MOŻLIWOŚĆ ĆWICZENIA SKAKANIA POPISYWANIA SIĘ. Wystarczy dobry beton, zamiast granitów i marmurów. Będzie taniej, efektowniej, bardzie pro-społecznie i ogólnie LEPIEJ. Młodzież będzie mieć miejsca do uprawiania ruchu, nikt nie będzie musiał marudzić o krzywych kręgosłupach, sektach z komputera, grach wciągających za nogi, zmęczonych oczach i nie przespanych nocach. Młodzież MUSI mieć miejsce dla siebie i MA PRAWO mieć to miejsce w centrach miast.Tutaj polecam link do projektu w Kolonii, gdzie w przypadku Roncalliplatz władze miasta, widząc "problem z deskorolkowcami" zaprosiły ich do dyskusji, wszyscy razem siedli i wraz z biurem architektonicznym Metrobox (www.metrobox.org) zaprojektowali "urban skatepark" - publiczny, ogólnodostępny skejtpark w przestrzeni publicznej miasta:

http://mocoloco.com/archives/025199.php

To wcale nie muszą być tak rozległe przestrzennie przedsięwzięcia, bo w tej kwestii w kontekście Wrocławia nie tyle chodzi o kolejne skejtparki (tak, tak, brak pieniędzy), ale o uwzględnienie potrzeb deskorolkowców przy kształtowaniu przestrzeni publicznej, bo naprawdę jest to NIEZBĘDNE W KATEGORIACH SPOŁECZNYCH.

Chodzi o to, by urzędnicy nie dyskryminowali i nie piętnowali publicznie i bezpardonowo dowolnej grupy społecznej, szczególnie młodzieży w wieku dość trudnym. W Kolonii godna uwagi jest tolerancja i zdolność do rozmowy z deskorolkowcami, zamiast ich publicznego potępiania. W Porto przy okazji niedawnej budowy Casa Musica inspirująca i godna podziwu jest zdolność do traktowania tej subkultury jako potencjalnej atrakcji miejskiej. We Wrocławiu można tak aranżować zwykłe deptaki, aby nieomal wszędzie znalazł się mini-skejt-park, choćby jeden murek, który deski będą mogły eksploatować bez bycia dyskryminowanymi i potępianymi otwarcie w mediach. To jest WYMÓG naszych czasów, KONIECZNOŚĆ SPOŁECZNA, a nie fanaberia smarkaczy lub anarchistów.

Tutaj inny przykład, dużo skromniejszy. U nas we Wro wystarczyłyby te ławko-murki przy ścieżce i już wszyscy byliby szczęśliwi:

http://97.74.93.155/skateparksdb/skateparks_display.php?id=667

Niech w końcu powstanie LOBBY (DESKO)ROLKOWCÓW i niech uczy młodziki tego sportu, niech walczy o swoje prawa, aby nigdy więcej ZDiUM nie traktował ich jak intruza, lecz jak płatnika podatków, klienta, obywatela i partnera - TARGET GROUP.

Jeżeli odpowiednio zaprojektuje się murki, fontanny i schodki, to deskorolkowcy będą ich używać do sportu i rekreacji bez ich niszczenia, bo NIE TO JEST ICH CELEM, LECZ RUCH, SPORT, INTEGRACJA, ROZWÓJ. Uwierzcie, radni, urzędnicy, dziennikarze, mieszkańcy, przedsiębiorcy, wszyscy. Deskorolki, rolki i rowery trialowe to darmowy, potencjalny element animacji przestrzeni publicznej, trzeba tylko zrezygnować z wydatków na marmury i granity i wykonać odpowiednie PROSTE urządzenia z odpowiedniego betonu - one też mogą być bardzo EFEKTOWNE.

Jakby ktoś chciał się pociągnąć temat, zapraszam do maila: emsa.relacje@gmail.com. Weźmy wreszcie deski i rolki pod nasze skrzydła... Młodziki się ucieszą i docenią. Jestem tego pewna. A nam się to na starość opłaci:P Tutaj więcej zdjęć.


C.D. o Wrolka - tutaj