Wyspa Słodowa

opublikowane: 27 wrz 2011, 05:07 przez eMSA Inicjatywa Edukacyjna   [ zaktualizowane 14 lut 2012, 14:42 ]
Z Wyspą Słodową Wrocław ma problem. Z jednej strony jest to rekreacyjna wizytówka miasta, mekka młodzieży, miejsce kontaktu z wodą (mało ich we Wro), wypoczynku, luzu, snu, zabawy, rozrywki, integracji, kontaktów itd.:)

Z drugiej strony niektórzy coraz głośniej mówią, że jest to siedlisko rosnącej przestępczości i powiedzmy to otwarcie - smrodu, prostactwa, agresji i brudu.

Nazwa wyspy sugeruje konieczność obecności piwa, więc formuła piwna jest wskazana, ale... Warto, by hasło "Słodowa" kojarzyło się z czymś możliwie najlepszym, i to w różnych kategoriach życia.

Bywają jednak dni, gdy Słodowa przybiera inne oblicze - bardziej pro-społeczne, mniej alkoholowe, bardziej rodzinne, mniej młodzieżowe, bardziej zróżnicowane wiekowo, mniej jednoznaczne... Oceńcie sami przeglądając poniższe fotografie. Powstały one podczas Dni Wolontariatu w 2011 roku - święcie zorganizowanym przez Wrocławskie Centrum Wolontariatu, na którym eMSA Inicjatywa Edukacyjna była jednym z podmiotów realizujących wolontariat - my sami jesteśmy wolontariuszami, ale angażujemy też wolontariuszy w naszych działaniach. W czasie tego święta obok siebie dobrze egzystowały różne grupy społeczne i wiekowe - dzieci bawiły się obok młodzieży, a jeśli niektórzy chcieli zachować formułę młodzieżową, spędzali czas na ławkach blisko nadbrzeża. Nie pojawiły się żadne sygnały niezadowolenia np. związane z opinią, że oto nagle wolontariat "wepchał się nam na nasz teren". Impreza przebiegała w bardzo pozytywnym nastroju. Zatracono też podział wysp ocierający się już niestety o gettoizację wiekową - Bielarska dla dzieciaków, a Słodowa dla młodzieży. Na Słodowej byli po prostu wszyscy, również ludzie w wieku aktywności zawodowej (śr.35 lat) i seniorzy.

Jeśli na Wyspie Słodowej problemem są odchody, pijaństwo i na szczęście sporadyczne jeszcze rozboje, niewątpliwie warto wprowadzić tam "elementy pacyfikujące", generujące również inne aktywności, niż tylko picie piwa. Miejska jednostka wolontariatu pokazała, że jest na pewno jednym z ważniejszych i najlepszych partnerów do takich działań.

Niewątpliwie na Słodowej przydałaby się silna infrastruktura techniczna w postaci toalet, stałych ale małych scen do różnych, spontanicznych występów, a także - jak zasugerowała jedna ze studentek etnologii - kino plenerowe. Według jej opowiadań dobry przykład płynie np. z Szamotuł, gdzie władze miejskie z pomocą sponsorów rozwiązały podobno problem "brudnej przestrzeni" wprowadzając cotygodniowe, plenerowe projekcje filmowe.

Być może dobrym pomysłem byłoby zorganizowanie konkursu architektoniczno-urbanistycznego na opracowanie projektu kilku dizajnerskich pawilonów gastronomiczno-kulturalnych i wprowadzenie ich w przestrzeń Słodowej. Konkurs powinien mieć wymiar międzynarodowy, a pawilony mogłyby stanowić atrakcję turystyczną posiadając wysokie walory artystyczne. W ten sposób Słodowa mogłaby zyskać rzetelną i zróżnicowaną gastro-ofertę oraz miejsca generujące aktywność kulturalną, bowiem właściciele takich pawilonów powinni realizować mikro-wydarzenia kulturalne - regularnie, mniejsze - choćby codziennie, większe - tygodniowo.

Biuro Rozwoju Wrocławia Urzędu Miejskiego opracowało dla Słodowej miejscowy plan zagospodarowania przestrzeni. Dostępny on jest tutaj: tekst uchwały Rady Miejskiej i załącznik graficzny. Ogólnie mówiąc wybrano dla niej funkcje rekreacyjne z możliwością odbudowania dawnych młynów, wysadzonych niegdyś w powietrze. Być może ww. pawilony wpisują się w tę koncepcję? To kwestia przyszłych uzgodnień. Ważne jest, że Biuro planuje zrealizować kładkę pieszą z Wyspy Tamka (obecnie zajętej przez dwie uczelnie - Akademię Medyczną i Uniwersytet Wrocławski) na Wyspę Piaskową, z której już teraz można się przedostać na inne wyspy. To zamierzenie jest objęte kolejnym planem miejscowym, który dopiero powstaje. Są też plany upublicznienia Tamki i otwarcia jej dla mieszkańców poprzez zamianę obecnej funkcji akademickiej na hotelową, ale koniecznie z pozostawieniem centralnego placu o charakterze otwartym, publicznym, ogólnie dostępnym. To umożliwiłoby przechodzenie z ulicy Szewskiej poprzez Tamkę na pozostałe wyspy. W ten sposób i Szewska doczekałaby się zwiększenia ruchu pieszych w kierunku północ-południe, co z pewnością wpłynęłoby na jej żywotność.

Czy znajdzie się więc podmiot gospodarczy, który osadzi się na Słodowej i zajmie się wypożyczaniem sprzętu sportowego i rekreacyjnego? Może również wypożyczaniem książek...? Mile widziane bezpłatne wypożyczanie na legitymację studencką lub UrbanCard. Studenci i młodzież nie są wyłącznie bandytami, którym w głowie tylko piwo i noże. Jeśli dać im ofertę spędzania wolnego lub akademickiego czasu, na pewno z niej skorzystają. Obok przyda się też Strażnik co jakiś czas i będzie o niebo lepiej. Trzeba dawać dobre przykłady, stwarzać dobre okazje, prowokować dobre zachowania, sugerować dobre aktywności... Warto. Przysyłajcie propozycje na adres emsa.relacje@gmail.com. Wkrótce odbędzie się kolejne spotkanie poświęcone słodowemu tematowi…

Comments