ławkologia‎ > ‎

Grupa na ławkach

opublikowane: 12 lip 2012, 09:51 przez eMSA Inicjatywa Edukacyjna   [ zaktualizowane 12 lip 2012, 09:51 ]
Zapytani, dlaczego właśnie TAK - dospołecznie - ustawiono ławki w ośrodku szkoleniowo-konferencyjnym Fundacji Krzyżowa (w Krzyżowej:), niektórzy bywalcy zdziwieni odpowiadali "no jak to dlaczego, przecież tutaj ludzie w grupach przyjeżdżają i pogadać chcą na dworze! A nawet jak są pojedynczo, to chętnie tutaj na papieroska wychodzą i zaraz się kumplują!". Oczywiste, prawda? Nie, to nie konfabulacja, naprawdę o to spytaliśmy kilka osób, gdy przebywaliśmy w Krzyżowej.

Zastanawia nas zatem kwestia, czy do miasta Wrocław ludzie grupami nie przyjeżdżają i rozmawiać na dworze nie chcą, a jeśli samotnie, jako obcy, to kumplować się nie chcą ani rozmawiać? Czy naprawdę ktoś tak sądzi o mieszkańcach i przyjezdnych w naszym mieście? Czy odważnie i głośno to wypowie, że tu sami socjopaci, nieśmiałki, ludzie pogrążeni w depresji, introwertycy...? Naprawdę ktoś tak sądzi o Wrocławiu? Bardzo ciekawa teza, bo nasze badania i obserwacje dowodzą czegoś skrajnie odmiennego.

Z drugiej strony, jeśli nawet ktoś postawiłby diagnozę, że Wrocławianie i goście Wrocławia kompletnie NIE CHCĄ ze sobą siedzieć w grupie i rozmawiać (obcy lub znajomi), to władze miasta i państwa mogłyby wziąć sprawy w swoje ręce i kształtować pozytywne postawy, abyśmy stawali się bardziej otwarci na kontakty. Tak, tak, ktoś rzucił "naciski KO-wca":) Bynajmniej, ale taka interpretacja świadczy li tylko o braku zrozumienia tego, co postulujemy w dość już dużej grupie, nie tylko wrocławskiej. Podobnie myśli Gdańsk, Świecie, Katowice...


Wrocław to miasto, do którego zjeżdżają grupy. To miasto, w którym funkcjonują grupy - przypadkowe lub planowane. Każde miasto funkcjonuje identycznie w tym kontekście. Dlaczego zatem nie kształtuje się przestrzeni publicznej miasta tak, aby członkowie owych grup mogli razem usiąść pod chmurką, niekoniecznie będąc zmuszonymi do zasiadania w ogródkach gastronomicznych? Czy to aby nie jest ograniczenie swobody obywatelskiej...?
Comments