pusto w zimie na Rynku

opublikowane: 25 lis 2013, 08:50 przez eMSA Inicjatywa Edukacyjna   [ zaktualizowane 2 gru 2013, 03:29 ]
http://www.trendsetter-europe.org/index.php?ID=1015
Taki widok, jak na zdjęciu obok (źródło - link na końcu lub kliknij w zdjęcie), nie będzie już definitywnie możliwy we Wrocławiu poza sezonem letnim, jeśli bez zmian w projekcie uchwały utworzony zostanie Park Kulturowy (tutaj projekt ustawy) na obszarze Starego Miasta i wysp odrzańskich, o czym pisała także wrocławska Gazeta Wyborcza. To bardzo zły pomysł. To cofnięcie w rozwoju, zaprzeczenie polityki rozwoju pieszego ruchu i przestrzeni publicznej miasta. Jesienno-zimowe ogródki polepszają jej funkcjonowanie w tym trudniejszym okresie i taka możliwość POWINNA BYĆ DOSTĘPNA dla przedsiębiorców i mieszkańców Wrocławia. Pisaliśmy o tym wcześniej postulując uwolnienie ogródków na cały rok - z pozostawieniem rzecz jasna przejścia dla pieszych lub odsunięciem ogródków na jezdnię.
---
Par.6, pkt 1, ust. 2 stwierdza: "Ogródki gastronomiczne dopuszcza się wyłącznie w okresie od 15 marca do 15 listopada każdego roku."
---
Przypomnimy, że w swych licznych publikacjach, Jan Gehl, niedawny konsultant naszego magistratu w kwestiach przestrzeni publicznej, oraz jego zawodowy partner, Lars Gemzoe, rekomendują wydłużenie na cały rok możliwości organizacji gastrogródków.
---
Krakowski Park Kulturowy DOPUSZCZA organizację ogródków gastronomicznych w sezonie jesienno-zimowym, przy zamontowaniu urządzeń ogrzewczych. I słusznie! We Wrocławiu jednak niemożliwe będzie na obszarze Parku (=Stare Miasto + Świdnicka) otwieranie zimowych ogródków - poza sezonem letnim, tj. między 15 XI a 15 III. Czy naprawdę chcemy takiego ograniczenia? Dlaczego magistrat chce nam to zafundować? Wyjaśnimy: tłumaczy się to:
1) chęcią uwolnienia mieszkańców kamienic od uciążliwości, jaką generują ogródki w sezonie letnim,
2) chęcią uwolnienia od ich widoku i pokazania architektury.
Z całym szacunkiem, ale to irracjonalna argumentacja, bo:
1) skoro ogródki są rzekomo uciążliwe, dlaczego zezwala się na ich lokalizację w sezonie letnim? W lecie mieszkańcy mogą cierpieć, a w zimie nie muszą?
2) skoro zasłaniają architekturę, to dlaczego mają ją zasłaniać w okresie wzmożonego ruchu turystycznego, a odsłaniać, gdy ten ruch zamiera?
3) ....być może magistrat dołoży do tego argument, że w zimie piesi (w tym osoby na wózkach) będą mieli ułatwiony ruch po chodnikach. Naprawdę? Dziękujemy :) Ale dlaczego tylko jesienią i zimą, gdy wcale nam się tak bardzo nie chce tam chodzić/jeździć i minimalizujemy to tylko do koniecznych odwiedzin?
---
Sensu w tym brak, tym bardziej, że jest to swoiste:
1) ograniczenie wolnego rynku,
2) ograniczenie swobody obywateli,
3) działanie na stratę ekonomiczną gminy,
4) zabijanie wrocławskiej przestrzeni publicznej i utrwalanie stereotypu, że zimą nie warto nigdzie chodzić, poza parkiem koło domu.
Dlaczego? Bo:
1) jeśli restaurator chce otworzyć ogródek w zimie i na tym zarabiać, w dodatku przez 3 najtrudniejsze miesiące, gdy klientów nie ma zbyt wielu (szczególnie we Wrocławiu), to dlaczego ma nie móc tego zrobić, skoro magistrat i rada miejska tak bardzo dbają o interesu restauratorów, szczególnie tych w Rynku? A jeśli restaurator potraktuje to jako formę reklamy - dlaczego nie będzie mógł tego zrobić? Przecież to tylko
2) jeśli klienci chcą wydać pieniądze, wypocząć na fotelu pod kocem lub ewentualnie pomarznąć przy kawie, to dlaczego mają nie móc tego zrobić? Komu to szkodzi? Tym ponad markizami? Przecież w lecie im to nie szkodzi, skoro ogródki są wtedy dopuszczane.
3) Nie jest uzasadnione pozbawianie Gminy potencjalnych wpływów do kasy miejskiej z opłat za ogródki w sezonie jesienno-zimowym, tj. przez 3 najtrudniejsze miesiące.
4) Mamy problem z ruchem pieszym i aktywną i przyjazną przestrzenią publiczną - tego po prostu brakuje, więc nie można proponować sytuacji i działań, które ten problem pogłębiają, zamiast zmieniać zwyczaje i uczyć ludzi, że TRZEBA (nie tylko warto!) spacerować po mieście nawet w chłodzie, a po drodze pogadać przy kawie pod kocykiem.
---
Wnioskujemy zatem o zlikwidowanie tego zapisu wytyczającego możliwość organizowania ogródków wyłącznie do sezonu letniego.
---
Fot: http://www.trendsetter-europe.org/index.php?ID=1015